piątek, 23 listopada 2012

Salon Surprise Barbie 2002

Muszę przyznać, że ostatnio miałam szczęście do SH. Trafiła mi się fajna Baśka a mianowicie Salon Surprise Barbie. Oczywiście nie miała swoich ciuchów, dodatków i butów, była trochę przybrudzona i niestety jakiś potworek pogryzł jej trochę paluchy, ale poza tym panna bardzo mi się spodobała.
Przede wszystkim ma śliczne włosy, miękkie w dotyku i, czego nie wiedziałam kupując ją, jej pasemka zmieniają kolor pod wpływem temperatury. :P Oryginalnie laleczka posiadała coś w stylu suszarki, niestety do mnie dotarła już bez tego cudeńka. 
Po umyciu, uczesaniu i ubraniu jej w nowe ciuszki moja Salon Surprise Barbie (dałam jej na imię Claire) wygląda naprawdę ładnie.
 Podoba mi się jej delikatna twarzyczka. 

15 komentarzy:

  1. Bardzo ładna!!! pasują jej te różowe pasemka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo sympatyczna buźka, ale ubranko podoba mi się jeszcze bardziej - takie w moim stylu, choć Claire pewnie szerokich bioder zasłaniać nie musi ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna, a ubranko super. Kolorystycznie dobrane i Mattel by się nie powstydził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Mam nadzieję, że Mattel nie uznałby, że za mało różu. :P

      Usuń
  4. A te pasemka to na jaki kolor się zmieniają pod wpływem wody? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasemka pod wpływem ciepłej wody robią się całkiem blond. Podczas robienia zdjęć było dość zimno i wilgotno dlatego zrobiły się takie różowe. :)

      Usuń
  5. Claire wygląda świetnie :) Ta tunika jest super i w dodatku z takim fajnym paskiem. Gratuluję !!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z lumpa przytargałam ostatnio jedną Bratz w kompletnym stroju, Sharpay z HSM i jakieś strasznie pokudłane "basidło". Zastanawiam się kiedy się spotkamy w SH i zaczniemy sobie wyrywać łupy z rąk ;)
    Paluszki pogryzione przez potwora łatwo się prostują po pomoczeniu ich we wrzątku. Jeśli chcesz dokładną recepturę to zapraszam na maila: lizek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się Bratz trafiają najczęściej bez ciuchów i butów.
      O dziękuję za radę! Chętnie się zgłoszę po recepturę bo mam kilka takich przypadków. :)

      Usuń
  7. Niezła przemiana, a tunika świetna. Szczere gratulacje dla krawcowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hej
    dzięki tobie zidentyfikowałam lalkę .
    pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń