wtorek, 30 grudnia 2014

Barbie Sleeping Beauty 1998

Dziś chciałam pokazać Wam pierwszy z moich prezentów gwiazdkowych. Jest to Barbie Sleeping Beauty z 1998 roku, czyli po prostu Śpiąca Królewna. :) Trafiła do mnie bez swojego oryginalnego ubranka i akcesoriów. Miała tylko swoją koronę na głowie, o dziwo nie plastikową tylko zrobioną z materiału.

Stan panny jest całkiem niezły. Niestety ma troszkę pogryzioną jedną dłoń, ale poza tym wszystko gra. 

Nie mogła biegać nago, więc dopasowałam jej sukienkę, żeby wyglądała jak na królewnę przystało. :)

Laleczka ma mechanizm, dzięki któremu zamyka i otwiera oczy po uniesieniu i opuszczeniu ręki. Z tyłu na placach ma przełącznik, który umożliwia pozostawienie otwartych oczu cały czas. Całkiem fajna sprawa, ale niestety mechanizm ten sprawia, że głowa jest praktycznie nieruchoma. Sama głowa jest twarda, nie jak w przypadku innych Basiek. 

Muszę przyznać, że jest to lalka, która ma swój urok. Podoba mi się w niej to, że jest troszeczkę inna niż większość Barbie. Choć nie przepadam za różnego rodzaju mechanizmami, to ten akurat przypadł mi do gustu. Świetne są te zamykane oczy. Włosy laleczka ma również ładne, choć trochę się elektryzują. Innymi słowy naprawdę cieszę się z jej posiadania. 

Śpiąca Królewna zaprezentowała się w sesji zimowo-noworocznej, z tego też powodu dałam jej na imię Eve (jak New Year's Eve). A ponieważ rok nam się już kończy, to razem z moimi lalkami życzymy Wam wszystkim szczęśliwego, lalkowego Nowego Roku! :P

czwartek, 25 grudnia 2014

Wesołych Świąt! Merry Christmas! Frohe Weihnachten! Joyeux Noël! Feliz Navidad! Buon Natale!

"Pastorałko nieś się biała 
nasypało tego roku 
i na ziemię osowiałą 
przynieś spokój, spokój, spokój 
nieś się biała pastorałko 
słowo niech się słowem stanie 
ty muzyko zaś nam szparko 
przykaż taniec, taniec, taniec 
hejże nocy! - babo czarna 
tak ci w gwiazdach nie do twarzy 
pozwól sierp księżyca zabrać 
pozwól marzyć, marzyć, marzyć 
że już skarbce napełnione mimo klęski urodzaju 
stoły wszystkie zastawiono 
w naszym kraju, w naszym kraju 
pastorałko w czapie białej 
nasypało tego roku 
ziemi dziwnie rozszalałej 
przynieś spokój, spokój, spokój..."*


Razem z moimi lalkami i Chrupkiem życzymy Wam zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! :)

*Pod Budą - Pastorałka Marzenie
   

wtorek, 16 grudnia 2014

Barbie Mini Kingdom - Księżniczka Annika Barbie i Magia Pegaza

Ostatnio trafiła do mnie druga przedstawicielka serii Barbie Mini Kingdom. Tym razem jest to księżniczka Annika z bajki Barbie i Magia Pegaza. Laleczka sprzedawana była z dodatkowymi ubrankami, ale do mnie trafiła już tylko w jednym ciuszku. Na dodatek plastikowy gorset był od innego kompletu, a materiałowa spódnica od innego. :) Panna, w przeciwieństwie do swojej koleżanki z poprzedniego posta (tutaj), miała też swoją koronę. 

Annikę kupiłam w dobrym stanie. Była nawet w swojej oryginalnej fryzurze. Wystarczyło więc mycie i czesanie, żeby doprowadzić ją do ładu. 

Jak już pisałam laleczka była w plastikowym gorsecie. Na szczęście zdejmowanym. A ponieważ ja nie przepadam za plastikowymi ubrankami postanowiłam zrobić dla niej coś innego. :)

Artykulacja jest taka sama (czyli jej praktycznie nie ma :P) jak w przypadku mojej Andie (Roszpunki). Butki wmoldowane są razem z nogami. Niestety obuwie zostało niestarannie pomalowane, bo farba wychodzi poza buty. :/

Annika jest uroczą laleczką. Ma sympatyczną mordkę, śliczne, lśniące, długie włosy i bardzo ładne łapki. Muszę też przyznać, że takim małym panienkom łatwiej robić zdjęcia w domu. Potrzebują znacznie mniejszej powierzchni. :) Innymi słowy seria tych laleczek tak mi się spodobała, że marzy mi się teraz jakaś ciemnowłosa przedstawicielka. :)

Co do zdjęć to moja nowa panna skojarzyła mi się zimowo i od razu nabrałam ochoty na zimową sesję. Ale niestety na zewnątrz zimy ani widu ani słychu. Musiałam więc zadowolić się sztuczną zimą w domu. 

A mojej Annice dałam na imię Śnieżynka. :)

  Porównanie wielkości Mini Kingdom z Fashionistas. :)

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajki

W tym roku mikołajkowo postanowiła zaprezentować się Asme. Niestety od rana przez cały dzień było tak ciemno, że zdjęcia wyszły jak wyszły. Nawet lampki choinkowe nie dały rady niczego zmienić. Cóż, na pogodę nie można niestety nic poradzić. Mam jednak nadzieję, że mimo kapryśnej aury miło spędzacie ten dzień. Razem z Asme życzymy wam bogatego Mikołaja! :P

niedziela, 30 listopada 2014

Barbie Mini Kingdom Rapunzel/Roszpunka

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest Barbie Mini Kingdom Rapunzel (Roszpunka). Dostałam ją od Szarej Sowy. Laleczka miała ułamaną głowę i choć brak głowy nie przeszkadza w zabawie to Szarej Sowie udało się ją uratować. :P Laleczkę dostałam bez swoich dodatków za to w sukience. Co prawda nie jej oryginalnej, ale tak uroczej, że postanowiłam ją w niej zostawić. Nie miała już niestety swojej korony za to była wciąż w oryginalnej fryzurze. 

Laleczka, poza tą nieszczęsną głową, z którą już wszystko ok, jest w dobrym stanie. Ma tylko troszkę obdrapaną farbę na butkach. Włosy ma jakby była wyjęta z pudełka. 

Roszpunka jest malutka, ma 16 cm. To moje pierwsze maleństwo z tej serii. Oczywiście jest sztywniarą. Nogi nie zginają się w kolanach, za to rączki odchylają się na boki. Butki ma wmoldowane razem z nogami. Choć nie przepadam za takim rozwiązaniem, to w tym przypadku może to i dobrze. Podejrzewam, że tak małe butki szybko by się pogubiły. 

Panienka jest bardzo fajna. Ma ładną buzię, fiołkowe oczy i naprawdę śliczne, miękkie i lśniące, długie włosy. Podobają mi się też jej ładnie zrobione dłonie. Bardzo miło dołączyć ją do mojej lalkowej gromadki. 

Dałam jej na imię Andie. A ponieważ przedstawiam ją w Andrzejki to panna pozuje z andrzejkowymi rekwizytami. :P 
Wszystkim Andrzejom życzymy wszystkiego najlepszego z okazji imienin! :P

niedziela, 23 listopada 2014

Co na targowisku w sobotę można kupić za 2 złote :P

Kiedy ostatnio odwiedziłam targowisko w Starogardzie zajrzałam do pana, który przywozi różne rzeczy z Anglii, w tym zabawki. Nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego, więc moje zdziwienie było wielkie, kiedy na samej górze pudła z zabawkami zobaczyłam ją. Gołą, bez kolczyków i pierścionka, bez butów, bez peruki z pomazaną czymś na czarno buzią. Mazidło okazało się jednak niegroźne i po wstępnych oględzinach uznałam, że łatwo to zmyję. Podejrzewam, że był to tusz do rzęs, którym jakieś dziecko próbowało umalować jej rzęsy. Zapytałam pana ile za nią chce. On spojrzał krytycznie na nagie, łyse, pomazane dziewczę i powiedział: "2 zł". Więc się nie zastanawiałam i kupiłam. A kogo kupiłam? Moxie Teenz Tristen. :P
Taka jestem piękna z rana
Kiedy jestem pomazana. :P

Jak już pisałam lala była brudna, ale za pomocą wody i mydła udało się ją bez problemu doprowadzić do porządku. Na szczęście miałam pasującą na nią perukę, więc nie jest już taka łysa. Z ubrankiem był większy problem, bo z powodu jej dużych rozmiarów większość ubrań Barbie na nią nie pasuje. Udało się jednak dopasować jej spodnie (choć są za krótkie, ale nie widać tego w butach) i koszulę należącą do jednego z facetów w mojej gromadce. Póki nie znajdę czasu i weny na szycie musi jej to wystarczyć. 
Jeszcze większy problem był z butami. Ma duże płaskie stopy, na które nie miałam żadnego obuwia. Buty dla mojej panny zrobiła więc Szara Sowa i są świetne. :P

Tristen jest oczywiście większa od Basiek, ma ok 36 cm. Strasznie podoba mi się to, że ma artykułowane nogi i ręce. Co mnie w niej zaskoczyło to to, że jest lekka. Spodziewałam się, że tej wielkości lalka będzie trochę cięższa, a tu proszę. :P 
Asme, bo tak dałam jej na imię ma śliczną buzię. Cieszę się, że się nie szczerzy. Bardzo podobają mi się też jej fiołkowe oczy z długimi rootowanymi rzęsami. W ogóle laleczka zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, niż gdy podziwiałam ją w Internecie. A ponieważ od dawna była na mojej wishliście, tym bardziej cieszę się, że w końcu ją mam. :P