niedziela, 27 marca 2016

Wesołych Świąt!

Laleczką, którą postanowiłam zaprezentować w ramach Wielkanocy jest Star Team Stacie od Mattela. Kupiłam ją całkiem golutką, bez butów i dodatków oczywiście w SH. 
Stan laleczki jest dobry. Nie ma żadnych uszkodzeń a włosy są miękkie i lśniące. Wystarczyło więc tylko mycie i czesanie, żeby doprowadzić ją do porządku. 

Panna ma ręce artykułowane w łokciach i nogi zginane w kolanach. Niestety jej stopa jest tak duża, że żadne buty na nią nie pasowały. Musiałam więc pożyczyć jakieś od lalek Szarej Sowy. Natomiast spokojnie zmieściła się w sukieneczkę od Basiek. Laleczka jest pokaźniejsza i wyższa od normalnej Stacie o głowę i szyję. Ma też większą głowę. 

Muszę powiedzieć, że jest to słodziutka i sympatyczna laleczka. Ma uroczą buźkę, która tak jakoś kojarzy mi się wiosennie. Dlatego też postanowiłam zaprezentować ją w takiej wiosennej, wielkanocnej sesji. 

Wszystkim Wam życzę spokojnych, wesołych Świąt oraz mokrego Dyngusa i smacznego jajka!

poniedziałek, 21 marca 2016

Hulk chce wiosnę!

Dziś pierwszy dzień wiosny, tej kalendarzowej oczywiście. W związku z tym jeden z moich kloników Lego-ludków uznał, że to odpowiedni moment, żeby go zaprezentować, ponieważ jest zielony. Mowa oczywiście o Hulku. :) 

Kupiłam go w sklepie potocznie zwanym "Chińczykiem" i muszę przyznać, że trochę się go naszukałam. Wszędzie były Hulki, które wzrostem odpowiadały normalnym Lego-ludkom i po prostu były zielone, a na to nijak się zgodzić nie mogłam. Hulk ma być większy i już. W końcu udało się dorwać takiego, który te wymagania spełnił. 

Mój "Groszek" jest z serii Avengers 2 Age of Ultron z firmy Lele, z Chin naturalnie. :) Niestety jego ręce ruszają się tylko do przodu i do tyłu w ramionach oraz naokoło w nadgarstkach, nogi natomiast ma nieruchome. A szkoda. Zielony nie różni się szczególnie od swojego legowego oryginału, co mnie oczywiście bardzo cieszy. :) Teraz muszę jeszcze tylko zdobyć jego alter ego - Bruce'a Bannera. :)

Tak więc Hulk postanowił poszukać dziś wiosny i w tym celu wybrał się do parku. 
 Hulk znalazł przebiśniegi!
 Hulk znalazł pączki na krzaku!
 Hulk znalazł świeżą trawę!
 I więcej trawy!
 Hulk znalazł pączki na drzewku!
 Hulk uważa, że mało tej wiosny!

Tak... Ze względu na to, że Hulk uznał, iż oznak wiosny w parku miejskim jest zbyt mało, postanowił poszukać jej... w domu. :)
 Hulk siedzi na ławce!
 Hulk ma kwiatka!
 Hulk w rzeżuszce!
Hulk życzy Wam szybkiego przybycia wiosny!
 A ja się do tych życzeń przyłączam. :)

niedziela, 13 marca 2016

Brave Merida and Angus (without Angus :P)

W poniedziałek była bardzo ładna pogoda, więc wykorzystałam ją na spacer po parku. Oczywiście nie zabrakło ze mną jednej z moich panien, która już od dawna czekała na swoje 5 minut na blogu. Laleczka, o której mówię to Merida z zestawu z koniem Angusem od Mattela. Moja Merida jest prezentem. Dostałam ją już bez konia, ale za to w oryginalnej sukience. Niestety bez butów, bo pewnie je miała. :)

Stan mojej panny jest całkiem niezły. Nie jest nigdzie uszkodzona. Włosy ma ładne, choć pewnie w niedalekiej przyszłości będę musiała zastosować jej kurację mączką ziemniaczaną, bo klej wychodzi jej z głowy i włosy robią się takie posklejane. Ma nieco luźne nogi w stawach biodrowych i często mam problem z jej usadzeniem, gdyż przechyla się do tyłu. Ale poza tymi drobiazgami wszystko gra. :) Oczywiście ją odksiężniczkowałam, jak to ja. :) Dostała nowe ubranko, buty i torebkę z sówką. :)

Lala ma na stałe zgięte ręce w łokciach, z pewnością dlatego, że była w zestawie z konikiem. Nogi ma artykułowane w kolanach i właściwie szkoda, że tego samego nie zrobiono z jej rękami. No, ale trudno się mówi. 

Merida już od dawna była na mojej wishliście, więc tym bardziej się cieszę, że do mnie trafiła. Podobają mi się jej długie, lekko kręcone włosy (choć powinna mieć burzę loków zgodnie z bajką, ale jak wiadomo twórcom lalek nie zawsze to wychodzi) i urocza piegowata buźka. To naprawdę słodka i sympatyczna laleczka. Poza tym ja uwielbiam rudzielce. :) Dałam jej na imię Anika.