niedziela, 31 maja 2015

Miami Getaway Vespa Kenzie

W końcu ją mam! Słodką, rudą i piegowatą Kenzie, której tak bardzo brakowało mi w mojej myscenkowej gromadce. Dzięki Szarej Sowie trafiła do mnie Kenzie z serii MyScene Miami Getaway Vespa. Oczywiście kiedy ją dostałam nie miała swoich ubranek, dodatków ani skutera, z którym była sprzedawana. Ale to nic, bo i tak jestem zadowolona, że w końcu jest moja. :)

Laleczka jest w dobrym stanie, choć ma troszeczkę luźne stawy. Poza tym nie mogę narzekać. 

Kenzie ma artykułowane nogi w kolanach i ręce w łokciach. Oczywiście jej dłonie wyglądają jak łopaty, ale aż tak mi to nie przeszkadza. 

Ze względu na to, że nie miała ubranek postanowiłam jej coś uszyć. Dzięki świetnym tutarialom Moniki z bloga Planeta Parczun powstał zielony komplecik dla mojej nowej panny. :) 

Powiem szczerze, że jestem zachwycona moją nową lokatorką. Podobają mi się jej rude, lśniące, długie włosy i urocza buzia z piegami oraz cudne, duże, zielone oczy. Kenzie pięknie wychodzi na zdjęciach. Nie przeszkadza jej obiektyw aparatu, dlatego chętnie pozowała do zdjęć nad morzem. 

poniedziałek, 18 maja 2015

Novi Stars Una Verse

Zgodnie z jednym z praw fizyki, mówiącym o tym, że lalki się przyciągają i u mnie nastąpiło przyciąganie lalkowe. :) A mianowicie jedna kosmitka przyciągnęła drugą. (Czy to już inwazja?) Ostatnio pokazywałam Alie Lectric, a teraz zaprezentuję kolejną laleczkę Novi Stars, którą nazwano Una Verse. Panna pochodzi z SH. Była w swojej sukience i bucikach. 

Stan laleczki jest dobry, więc wystarczyło mycie i czesanie, żeby doprowadzić ją do porządku. 

Una jest sztywniarą, a to dlatego, że przezroczysty korpus odlany jest wraz z nóżkami, a w środku znajduje się woda z brokatem. :) Ruszają się tylko rączki. Nawet główka jest nieruchoma. Nie przeszkadza mi jednak to tak bardzo, bo lala jest przeurocza. Ma długie, białe włosy z niebieskimi pasemkami. Są gęste i lśniące. Jest panienką o przesłodkiej buźce i cudnych oczach z rootowanymi rzęsami. W oczkach widać planetę i gwiazdkę. Oczywiście jak na kosmitkę przystało ma też antenki na głowie. Tak jak poprzednia Novi Stars ta również mnie zauroczyła i jestem szczęśliwa, że do mnie trafiła. Zresztą dwóm kosmitkom zawsze raźniej niż jednej. :)

Dałam jej na imię Illidhan. 

 

niedziela, 10 maja 2015

Fell in love with an alien :P

Na ogół nie jestem fanką lalek, które mają włosy i skórę w kolorach tęczy. W związku z tym nie przepadam za Equestria Girls, wróżkami, a i nie wszystkie Monster High zdobywają moją sympatię. Tym razem jednak się zakochałam. A głowę straciłam dla uroczych kosmitek z serii Novi Stars od MGA. Wcześniej widziałam je na blogu u Mangusty, ale dopiero, gdy przybyła do mnie jedna z nich za sprawą Szarej Sowy po prostu mnie oczarowały. Dzięki Szarej Sowie zjawiła się u mnie Alie Lectric. Miała tylko złote majteczki, poza tym była golutka. Nie miała też butów ani innych dodatków. 

Laleczka miała strasznie potargane włosy. Nie obyło się bez odszczurzenia. Poza tym stan mojej kosmitki jest bardzo dobry. 

Jak już pisałam panna nie miała ubranka, uszyłam jej więc sukienkę. Buty pożyczyła od mojej Sam, bo inne na nią nie pasowały. Co prawda te też są nieco za duże, ale jakoś się trzymają. Lala ma sporą nóżkę. :P

Artykulacja laleczki nie jest szczególnie zachwycająca. Ręce i nogi ruszają się do przodu, do tyłu i na boki. Jedna rączka jest na stałe zgięta. Paluszków Alie ma po cztery u każdej rączki i nóżki, co odróżnia ją od innych lalek. 
Głowa natomiast rusza się odrobinę na boki i dookoła szyi. Łepek jest dość spory w porównaniu do jej malutkiego ciałka. Moja kosmitka ma też rootowane rzęsy. 
Włosy są długie i gęste, ale niestety dość sztywne. Mogłyby być trochę lepszej jakości. Aha i panienka ma na głowie antenki, które można kręcić dookoła. 

Zauroczyły mnie przede wszystkim jej duże cudne oczy, w których można dostrzec serduszko i chmurkę, z której pada deszczyk. A także słodka buzia. Jest to przeurocza laleczka, choć zupełnie inna niż te, które mi się zazwyczaj podobają. Dlatego strasznie się cieszę, że trafiła do mnie. 

Dałam jej na imię Jaslen. 

Cześć! Jestem Jaslen. Przybywam w pokoju. :P
 Wcale nie chcę najechać waszej planety. :P
 Przyleciałam tu na wakacje, bo wiosna na Ziemi jest naprawdę piękna. :P
 Trochę kwiatków zabiorę na swoją planetę i wstawię do wazonu. Oby nie zwiędły. W końcu to tylko 600000000 lat świetlnych stąd. :P
 O! A co to?!