piątek, 26 kwietnia 2013

Barbie Strollin' Pups

Dziś mamy naprawdę ładną pogodę. Wręcz letnią. Dlatego kolejna z moich pań doczekała się swoich zdjęć. Mowa o Barbie Strollin' Pups z 2010 roku, którą oczywiście kupiłam w SH. Panna oryginalnie była sprzedawana w zestawie z pieskami i wózkiem spacerowym. Moja Baśka nie posiada już ani jednego ani drugiego. Nie miała też swoich ubranek ani butów, kiedy ją kupiłam. Była całkiem goła. :P
Laleczka jest w dobrym stanie. Nogi ma artykułowane w kolanach, co pozwala ją fajnie ustawiać do zdjęć. Niestety ręce już artykułowane nie są. Na dodatek są dość dziwnie zgięte z dłońmi przypominającymi łopaty. Pewnie chodziło o to, żeby jakoś prowadziła ten wózek spacerowy. Za to buźka jest urocza i włosy bardzo ładne. Przyjemne w dotyku. Mam trochę wątpliwości co do nierównego ścięcia jej włosów i grzywki, ale da się to jakoś przeżyć. Ogólnie lala prezentuje się całkiem przyzwoicie. 
Panna dostała sukienkę od Fashki i niebieskie butki od nieznanego klonika. Oczywiście zmieniłam jej też imię. Teraz nazywa się Beth. 
 Beth na spacerze spotkała biedronkę. 
 Trochę wiało. :P

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Słodka Summer

Kiedy ostatnio pisałam o Teresce nie przypuszczałam, że tak szybko zjawi się u mnie kolejna Fashka. Tym razem jest to Summer. Kupiłam ją zupełnie spontanicznie w Kauflandzie, a ponieważ cena była przystępna to nie zastanawiałam się wiele. No i jest. :P
Panny Summer zawsze bardzo mi się podobały z uwagi na urocze mordki i te śliczne miodowe włosy. Cieszę się, że się na nią skusiłam, bo jest naprawdę ładna. Ma bardzo ładny makijaż, choć szminka mogłaby być trochę mniej różowa. Co do fryzury to trochę dziwna jest ta przyszyta nitką do głowy grzywka, ale jeszcze nic z nią nie robiłam. Summer ma też brązowe pasemka. 
Sukienka jest całkiem urocza, choć mam pewne obiekcje co do tych różowych akcentów. Za to buty ma naprawdę świetne. Tylko nie jestem do końca przekonana czy pasują do sukienki. :P Summer ma też zielone kolczyki, które pasują do zielonej torebki i właściwie do niczego więcej. :P A może po prostu nie znam się na doborze kolorów. :P 
Ogólnie jestem z zakupu zadowolona. Summer od razu dostała nowe imię i teraz nazywa się Maya. 

środa, 17 kwietnia 2013

Słodka Tereska

Zanim przejdę do sedna sprawy muszę to napisać. W końcu jest wiosna i wreszcie jest ciepło! :P I chyba jeszcze nigdy tak się z tego nie cieszyłam jak w tym roku. :P Wracając jednak do tematu, dziś chciałam przedstawić pannę, którą dostałam w prezencie urodzinowym. A mianowicie Teresę z serii Fashionistas. 
Jak widać na załączonym obrazku Rachel od razu dobrała się do pudełka, żeby wyciągnąć koleżankę. :P

Moim zdaniem Teresa jest prześliczna. Podobają mi się jej kasztanowe włosy z rudymi pasemkami i słodka buzia. Sukienka również jest bardzo ładna i pasuje do lali. Przypadły mi do gustu nawet jej buty, choć są całkowicie różowe. 
Oczywiście po wyjęciu z pudełka miała włosy sztywne od żelu czy jakiegoś lakieru, ale udało mi się tego pozbyć bez problemu. W zasadzie jedyne co mi się w pannie nie podoba to te nieszczęsne dłonie zrobione niestarannie. Mam wrażenie, że za kilka lat Baśki będą miały rękawice z jednym palcem zamiast porządnych dłoni. :P
Tereska została przechrzczona i dostała na imię Liz. 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Sweetheart Barbie 1997

Sweetheart Barbie trafiła do mnie już jakiś czas temu za sprawą mojej mamy. Oczywiście nie miała swoich oryginalnych ciuszków, butów i dodatków, a jej stan ogólny pozostawiał wiele do życzenia. Szczególnie jeśli chodzi o włosy. 
Na szczęście po umyciu i doprowadzeniu jej do porządku okazało się, że nie jest źle. Tylko grzywka niestety jest trochę wystrzępiona. Poza tym panna trzyma się całkiem nieźle. :P
Lala dostała nowe ciuszki i teraz prezentuje się dużo lepiej. Nazwałam ją Halie. 
Halie ma całkiem ładne włosy. Miękkie i błyszczące. Podobają mi się też jej oczy i delikatny makijaż. Bardzo do niej pasuje. Co do ciałka to jest niestety dość sztywne. Nogi w kolanach oczywiście się zginają, jednak ręce już nie. Nawet nie odchylają się na boki. Ogólnie muszę przyznać, że panna bardzo mi się podoba. Szkoda co prawda tej grzywki, ale trudno. 
Tak w ogóle to oszukało mnie dziś słońce. Wybrałam się robić zdjęcia rano, kiedy było całkiem pochmurno. Tak miało być cały dzień, a tu proszę... Po południu wyszło piękne słońce. Wredna jest ta pogoda. :P

niedziela, 7 kwietnia 2013

Hawaiian Fun Ken 1990

Za oknem jeszcze praktycznie zima, śnieg leży w ogrodzie a tu mi się trafił całkiem letni facet. Mowa o Hawaiian Fun Kenie z 1990 roku. Jak zwykle wygrzebałam go w SH. Był w ubranku, ale nie swoim. Co właściwie nie jest takie złe, bo jego oryginalny ciuszek absolutnie mi się nie podoba. Miał za to buty, rzecz jasna też nie należące do wyposażenia podarowanego mu przez Mattela. 
Ogólnie lalek jest w całkiem dobrym stanie. Ma tylko lekkie rysy przy szyi, ale właściwie tego nie widać. 
Pan jest całkiem przyjemny choć do największych ciach moim zdaniem nie należy. Ma całkiem ładne niebieskie oczy z charakterystycznymi zygzakami. Ma też jaśniejsze pasemko na włosach co, przy pierwszym moim zetknięciu z nim, wzięłam za jakieś dziwne przebarwienie. Swoją drogą tak to wygląda. :P Niestety jest sztywniakiem. Kolana owszem, zginają się natomiast ręce nawet nie odchylają się na boki. Hawaiian Fun Ken jest moim jedynym lalkiem, który ma sygnaturę na pośladku.
Ze względu na to, że krajobraz za oknem przypomina raczej zaśnieżone góry niż hawajską plażę, Danny (tak go nazwałam) przywdział do zdjęć jeansy i ubrał pod bluzę koszulkę. Nie chciał się chłopina przeziębić. :P
 Prawie jak góry. :P
 Prawie jak wiosna. :P