sobota, 10 czerwca 2017

Nowa Liveczka

Dzięki Szarej Sowie niedawno zamieszkała u mnie nowa Livka. Tym razem jest to Katie. Szarej Sowie udało się ją zdobyć na giełdzie w Pruszczu i w ten oto sposób trafiła do mnie, ku mojej wielkiej radości. 

Katie jest w bardzo dobrym stanie. Ma perukę, choć nie swoją tylko innej livkowej koleżanki. Przybyła do mnie też w stroju kąpielowym, ale również nie swoim tylko innej Livki. Niestety nie miała swoich bucików ani innych dodatków. Mimo to dobra kondycja laleczki i jej włosów bardzo mnie cieszą. 

Livki to jedne z lalek, która naprawdę lubię. Podobają mi się ich buzie, "szklane" oczy, ładne włosy i artykulacja. Tak więc i Katie dołączyła do moich ulubienic. Ubrałam ją w sukienkę zamiast stroju kąpielowego, dałam jej butki i wysłałam na sesję. Aha i dałam jej na imię Domenique. 

piątek, 26 maja 2017

Dzień Mamy

Ostatnio nie mam na nic czasu. Każdą wolną od pracy chwilę poświęcam na naukę, bo niedługo mam egzamin zawodowy, który mnie stresuje. Niestety przez to zaniedbuję blogowanie i lalkowanie. :/ Cóż, życie...

Dobrze, dość marudzenia, bo dziś wcale nie o tym. 
Dziś jest Dzień Mamy. Z tej okazji chciałam podziękować mojej kochanej Mamie za troskę, cierpliwość, wyrozumiałość i to, że potrafi mnie zarazić setką wspaniałych pomysłów! Gdyby nie Ona tego bloga wcale by nie było. Dziękuję Mamuś! 
Ponadto chciałam życzyć mojej Mamie i wszystkim innym mamom dużo zdrowia, cierpliwości, pogody ducha, uśmiechu, pociechy z dzieci i spełnienia marzeń!

niedziela, 30 kwietnia 2017

Klękajcie przede mną żałośni śmiertelnicy!

Dziś chciałam przedstawić kolejnego z moich kloników Lego-ludków. I nie będzie to byle kto, bo mowa o największym kłamcy w całym Wszechświecie, przybranym bracie Thora - Lokim. ;)
Kupiłam go w jednym ze sklepów zwanych potocznie "Chińczykami". Zgodnie z pudełkiem pochodzi z firmy LEBQ z serii Heroes Assemble. Chociaż oczywiście jak pewnie większość z Was wie Loki bohaterem nie jest. Wręcz przeciwnie to czarny charakter. ;) 

Mój Loki miał mały defekt - otóż dostał czerwoną płachtę, a powinien mieć zieloną. Tak więc wykombinowałam mu zieloną płachtę. Zmodernizowałam też jego berło dając mu niebieski kryształ do środka. Niestety podczas sesji zdjęciowej doszło do walki z wielkim Muchornirem z Muchenheimu i berło się rozleciało. ;) Tak więc nie ma go na wszystkich zdjęciach. 

Bardzo się cieszę, że udało mi się go dostać, bo szczerze mówiąc nie spodziewałam się kupienia go w tego typu sklepie. Myślałam, że możliwe jest znalezienie superbohaterów, ale nie podejrzewałam, że i złoczyńca się trafi. A muszę dodać, że jest to jeden z moich ulubionych czarnych charakterów.
 Klękajcie przede mną żałośni śmiertelnicy!
  Jam jest Loki!
 Nie przyjmuję od ciebie rozkazów, śmiertelniku!
  Spsoćmy coś! 
  Pewnego dnia będę królem!
 Daję Wam stokrotkę żałośni śmiertelnicy!
  Żałosne wodne pryskacze żałosnych śmiertelników!

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!

Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie najbliższych. Wiosny w sercach, smacznego jajka i mokrego Dyngusa! :)

piątek, 31 marca 2017

Spóźniony Dzień Petry

A ja myślałam, że Dzień Petry miał być dzisiaj... Niech żyją zakręceni! Trudno, spóźniłam się, ale i tak dziś będzie o Petrze. Wybaczcie niewielką ilość pisaniny, ale ostatnio zupełnie nie mam weny...  
Chciałam pokazać Wam Petrę, która trafiła do mnie dzięki Szarej Sowie. Poza faktem, że nie posiadała swoich ubranek tylko zrobione na szydełku (drutach?) spódnice i sweterek (w którym ją zostawiłam) jej stan jest bardzo dobry. Niemal jakby ktoś niedawno wyciągnął ją z pudełka. Żadnych uszkodzeń i przebarwień. Włosy lśniące, nie puszące się tylko trochę sztywne. Rzadko trafiają się używane laleczki w takiej kondycji, dlatego tym bardziej się z niej cieszę. 

To co mi się w niej najbardziej podoba to słodka buzia i śliczne niebieskie oczka. Zresztą panna ogólnie jest bardzo ładna i sympatyczna. Bardzo fajnie, że dzięki Szarej Sowie zamieszkała u mnie. :)