czwartek, 31 października 2013

Miłego straszenia!

Halloween to świetna okazja dla moich panien, żeby dobrze się bawić. :P

Co to za zjawa snuje się we mgle? 
To Sam sprawdza czy przestraszy jakiegoś grzybiarza. :P
 Katherine: Duchy? Zombie? Tak, jasne. Na cmentarzu żadnych takich nie ma. Bajeczka dla dzieci. 
 Katherine: Oj! A co to za ręce wystają z mogiły?! 
 Okazało się, że Rachel jest świetną wiedźmą. :P
 Nawet Chrupek chciał jej towarzyszyć jako kot czarownicy. :P
 Jessie też ma swoje halloweenowe dynie. :P
A na koniec straszna dekoracja z dyniowym lampionem autorstwa JD. :P

Miłego straszenia!

sobota, 26 października 2013

Roxy Winx Club

Roxy z bajki Winx Club jest moją drugą laleczką od Rainbow S.p.A. Upolowałam ją oczywiście w SH. Była w nie swojej sukience i poza kiecuszką nie miała nic. 


Laleczka ogólnie jest w dobrym stanie, więc wystarczyło ją umyć, żeby doprowadzić ją do porządku. 

Choć nie przepadam za wróżkami, trzeba przyznać, że ta jest całkiem sympatyczna. Włosy są miłe w dotyku i się nie puszą. Buźkę też ma ładną. Bardzo podoba mi się pomysł z czymś w rodzaju druta w rękach. Dzięki temu można je dowolnie układać. No i ma bardzo ładne dłonie. 

Sukienkę uszyłam Roxy sama. Niestety jedyne buty w jakie weszła ze swoimi wielkimi stopami to takie kowbojskie kozaczki. :P Dodatkowo na spacer Roxy wzięła sweter, który kiedyś kupiłam w SH, bo choć słoneczko ładnie świeciło to na dworze było dość zimno. 

 Wtapiam się w otoczenie. :P
 Znalazło się jeszcze kilka stokrotek.
 I malinka. :P
 Jesień na wsi. 

wtorek, 22 października 2013

Nolee My Scene Goes Hollywood

Nolee z serii My Scene goes Hollywood jest moją jedyną Nolee w całej lalkowej gromadce. A szkoda, bo ze wszystkich Myscenek ona podoba mi się najbardziej. Tak się złożyło, że najpierw w SH udało mi się trafić siatkę z ciuszkami, butkami i akcesoriami, z których większość należało do zestawu właśnie tej panny, a dopiero jakiś czas później, w tym samym SH, trafiłam samą lalkę. :P Oczywiście bez swoich ubranek i dodatków. Miała tylko spódnicę, którą ktoś uszył samodzielnie. 


Stan mojej Nolee nie jest taki zły. Ma lekko pogryzione dłonie i ręce są luźne w stawach, ale poza tym wszystko gra. Włosy udało się doprowadzić do porządku i po umyciu zaczęła prezentować się naprawdę dobrze. 

Z racji tego, że dzięki siateczce z SH posiadałam jej oryginalne ubranko mogła wcisnąć się w swoją własną sukienkę. Co prawda ciuszek wymagał kilku napraw, ale jakoś dałam radę. Ubrałam jej też płaszczyk należący do zestawu. Zmieniłam jej tylko buty, bo te które miała w zestawie jakoś nie pasowały mi na jesienny spacer. Dopasowałam jej też fioletową torebkę. 

Moim zdaniem laleczka jest naprawdę ładna. Przede wszystkim podobają mi się jej cudnie podkręcone, rootowane rzęsy. Osobiście wybrałabym inny kolor szminki, bo fioletowy jakoś nie szczególnie do mnie przemawia. Szkoda, że jej loki trochę się puszą i nie są tak fajnie pokręcone jak na końcach, ale to właściwie szczegół. I tak bardzo się z niej cieszę i mam nadzieję, że to nie moja ostatnia Nolee wśród Myscenek. 

Dałam jej na imię Lara. 

piątek, 18 października 2013

Fashion Fever czy nie Fashion Fever?

Dzisiejszy wpis jest o pannie, której tożsamości nie jestem do końca pewna. Zobaczyłam ją w SH zupełnie gołą i tak mi się spodobał jej pyszczek, że po prostu nie mogłam się oprzeć. Wróciła więc wraz ze mną do domu. 


Panna jest w dobrym stanie. Wystarczyło ją umyć. Niestety na główce zostały jej trzy białe kreseczki (nie wiem od czego), których nie mogę się niczym pozbyć. Na szczęście nie widać ich aż tak bardzo. Laleczka dostała jeansową spódniczkę i uszytą przeze mnie niebieską bluzkę oraz biały... Hmm... Jak to się nazywa? Bezrękawnik? :P Buty pożyczyła od jednej z Fashek. 

Rosalie, bo tak dałam jej na imię, jest naprawdę słodka. Ma taką uroczą buźkę. Włosy też są bardzo ładne i miękkie w dotyku. I wszystko byłoby ładnie pięknie gdyby nie to, że mam małe problemy z jej identyfikacją. Ciałko ma troszkę drobniejsze niż Barbie i jest odrobinę niższa. Idąc tym tropem znalazłam laleczki bardzo podobne do niej i były to Teresy z serii Fashion Fever, jednak moja minimalnie się od nich różni. Zastanawiam się więc czy jest to jedna z nich czy też nie. 

A teraz trochę spamu. :P

poniedziałek, 14 października 2013

Teacher Barbie 1997

W związku z tym, że dziś jest Dzień Nauczyciela postanowiłam przedstawić pannę, która właśnie tego dnia obchodzi swoje święto. A jest to Teacher Barbie z 1997 roku. Ricky, bo tak nazwałam moją nauczycielkę, mieszka już ze mną od jakiegoś czasu. Była prezentem od mojej mamy na Dzień Dziecka. :P 

Niestety panienka nie miała już swojego oryginalnego ubranka ani butów. Miała tylko swoje kolczyki. Dostała sukienkę, którą również udało się mojej mamie któregoś razu znaleźć w SH. Uznałam, że bardzo jej w niej do twarzy. Jakiś czas potem, grzebiąc w Internecie przez przypadek odkryłam, że jest to sukieneczka od My First Barbie z 1984 roku. :P 

Ricky jest naprawdę ładną i ciekawą laleczką. Ma piękne, miękkie i gęste blond włosy z grzywką. Buzię ma śliczną z pięknymi niebieskimi oczami. Jestem zadowolona, że taka urocza panna trafiła do mojej lalkowej gromadki. 


Wszystkim nauczycielom życzę dużo cierpliwości i pogody ducha oraz samych dobrych, pilnych uczniów! :P