sobota, 30 listopada 2013

Lalkowe Andrzejki

Moje panny nie przegapią żadnej okazji, żeby się dobrze bawić. Dlatego też postanowiły urządzić andrzejkową imprezę. 

 Najpierw dziewczyny posiedziały sobie przy kawie i ciastku.
 Później wzięły się za andrzejkowe wróżby. 
 Lały wosk przez klucz i sprawdzały co wyszło na cieniu. 
U Kateriny wygląda to trochę jak zając. :P
 Następnie przekuwały serduszko z imionami facetów, żeby sprawdzić jak będzie miał na imię ich przyszły potencjalny ukochany. :P
 Przyszła kolej na buty. Wygląda na to, że pierwsza za mąż wyjdzie Sam. :P
 Na koniec zostało jeszcze losowanie.
 Star wylosowała pierścionek, co oznacza, że szybko wyjdzie za mąż. :P
 Natomiast Katherine trafił się listek. Oj chyba zostanie starą panną. :P
Po wróżbach przyszedł czas na zabawę. 

Życzę wszystkim udanych Andrzejków. A Andrzejom życzę wszystkiego najlepszego z okazji imienin! :P

środa, 27 listopada 2013

Fashionistas Swappin' Style

Gromadka moich Fashek powiększyła się ostatnio za sprawą mojej cioci, która jedną z dziewcząt wypatrzyła w SH i dała mi o tym znać. :P Dzięki niej moje dziewczyny zdobyły kolejną przyjaciółkę. Na dodatek była w sukience i butach. Miała też okulary. Główka mojej nowej panny należy do Sporty, z tego co wyszukałam w internecie i była sprzedawana osobno. Okulary należały do tejże główki. Ciałko prawdopodobnie też należy do tej samej lalki, bo kolor się zgadza. Sukienka natomiast jest od Sweety, a butki pochodzą od jakiejś myscenki. Taka zbieranka. :P


Laleczka jest w bardzo dobrym stanie. Miała jeszcze oryginalne gumki na włosach i przy okularach. Wszystkie stawy są w porządku oprócz jednej ręki, która jest troszkę luźna w ramieniu. Sukienka, w której ją kupiłam również nie jest zniszczona. Dlatego też po umyciu panienki i wypraniu kreacji postanowiłam ją w niej zostawić. Mimo, że ciuszek jest różowy. :P 

Jestem bardzo zadowolona z jej posiadania, bo nie miałam jeszcze żadnej Fashki z wymienną główką. Tym bardziej, że panna trafiła do mnie w tak dobrym stanie. Ma bardzo ładną buzię i nawet do makijażu nie mogę się przyczepić. Włosy, jak u wszystkich Fashionistas, nie są złe, choć mogłyby być lepsze. Ale nie będę narzekać. :P W każdym razie dziękuję ciociu, że masz takie wyczucie chwili i wchodzisz do odpowiednich sklepów w odpowiednim czasie. :P

Lala dostała na imię Katerina. 

Katerina jest niecierpliwą kobietą i nie mogła się doczekać swojej sesji. Wcisnęła się więc przed inne dziewczyny. Nie przeszkadzało jej nawet zimno na dworze i leżący wszędzie śnieg. Oczywiście ubrała odpowiednio do pogody ciepłe rajstopki, buty i płaszcz, żeby się czasem nie przeziębić. A potem wygoniła mnie do ogrodu. :P

 Śniegu prawie po kolana. :P
 Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tło na tym zdjęciu wygląda jak obrazek. :P
 Dookoła biało. :P
 Zostały jeszcze resztki kolorowych liści. 
 Katerinie udało się nawet ulepić pierwszego w tym sezonie bałwana.

niedziela, 24 listopada 2013

MyScene Rock Awards Chelsea 2008

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest kolejne dziewczę z serii MyScene. Tym razem Chelsea Rock Awards z 2008 r. Kupiłam ją tradycyjnie w SH, oczywiście gołą. A ponieważ myscenki to jedne z lalek, które bardzo lubię, to nie mogłam się oprzeć i musiałam przytargać ją do domu.


Panienka jest w całkiem dobrym stanie, więc wystarczyło mycie i zabiegi kosmetyczne włosów. Niestety mimo moim usilnym staraniom włosy nadal troszeczkę się puszą. Nie jest to jednak coś co mi szczególnie przeszkadza. 

Laleczka dostała też nowe ubranko. Pech chciał, że żadna z posiadanych przeze mnie bluzek nie pasowała, więc musiałam top uszyć sama. 

Chyba nigdy nie znudzą mi się myscenkowe rudzielce. Dlatego moja nowa Chelsea tak mi się podoba. Żałuję, że nie zachowały się jej fabryczne loki. Może muszę sama spróbować je ponownie zakręcić. Poza tym moja lala ma bardzo ładną buzię. Nawet makijaż nie jest aż taki straszny, jak w przypadku niektórych innych myscenek.

Prawie bym zapomniała, że Chelsea zmieniła imię. :P Ja nazwałam ją Echo. 

Dzięki temu, że nie padało, część wczorajszego dnia udało mi się spędzić nad morzem. Dlatego Echo miała szczęście i załapała się na nadmorską sesję. :P Choć pogoda była dość ponura to na plaży wcale nie było zimno. Zresztą dla mnie morze jest piękne o każdej porze roku i przy każdej temperaturze. :P

wtorek, 19 listopada 2013

Jack Harkness

Dziś przedstawię faceta, który odbiega trochę od mojej baśkowatej gromady. Jest to figurka kapitana Jacka Harknessa z serialu "Doktor Who". Sygnowany jest na podeszwie butów: BBC 2004 Licensed by BBC Worldwide Limited. Kupiłam go oczywiście w SH i choć serial znam właściwie tylko ze słyszenia to ten przystojny facet od razu mi się spodobał. :)

Jak przeczytałam w Internecie Jack jest byłym Agentem Czasu, dowódcą Torchwood 3, nieśmiertelnym człowiekiem, który przyjął imię i nazwisko pilota, który poległ podczas II Wojny Światowej. 

Jack ma około 15 centymetrów, artykułowane ręce w łokciach i nogi w kolanach. Na dodatek można kręcić jego nadgarstkami i głową. W oryginale miał pistolet, niestety mój Jack już go nie posiada. Dałam mu na pocieszenie karabin snajperski i nóż. :P

Stan Harknessa jest całkiem niezły, poza kilkoma ubytkami farby. Widać chłopak miał ciężkie przeżycia u poprzedniego właściciela. :P

Trzeba przyznać, że figurka jest starannie wykonana. Elementy ubioru są ładnie namalowane. Jack ma świetną, męską twarz. Ale najbardziej podobają mi się jego dłonie. Są naprawdę świetne. I choć takie figurki to raczej nie jest moja bajka to bardzo polubiłam kapitana. Myślę, że moje lalki również. :P

piątek, 15 listopada 2013

Pokoik Jessie

Odwiedzając SH można znaleźć nie tylko lalki, ale też inne ciekawe rzeczy. Właśnie tam trafiłam na kilka fajnych mebelków, które wielkością całkiem pasują do mojej Lalaloopsy. Jessie oczywiście koniecznie chciała się pochwalić wyposażeniem swojego pokoiku i zażądała zdjęć. Oto i one. :P

 Jessie bardzo lubi spędzać czas w swoim małym pokoiku. Szczególnie w takie szare i chłodne dni jak ten.
 Jessie: Pokażę wam moją szafę. Mam nadzieję, że zrobiłam porządek. :P
 Jessie: Nie jest tak źle. 
 Jessie lubi też ogrzewać się przy swoim kominku, gdzie jest ciepło i przyjemnie. 
 W pokoiku jest nawet ciepła herbata i coś smacznego do zjedzenia.
 Jessie: Nie zapomnij dodać, że mam szuflady, które się otwierają!
 Mała często też przesiaduje na puchatym dywanie i bawi się ze swoim pieskiem Mopikiem. 
Na szczęście Jessie jest dobrą dziewczynką i w swoim pokoju utrzymuje porządek. :P