poniedziałek, 23 stycznia 2017

Mini Chou Chou Foxes

Dziś chciałam pokazać laleczkę, która była jednym z moich świątecznych prezentów. To Mini Chou Chou Foxes od Zapf Creation. 
Raczej nie zbieram małych laleczek, ale muszę przyznać, że te maluszki podbiły moje serce od pierwszego wejrzenia. A pierwszy raz zobaczyłam je już dawno. Wtedy też zachciało mi się mieć takiego szkraba, ale uznałam, że cena w jakiej je sprzedawano, była stanowczo za wysoka jak na taką laleczkę. Uznałam więc, że poczekam. A tu proszę dostałam tego maluszka na Gwiazdkę. 

Mój liskowy chłopczyk ma około 11,5 cm. Uroczą buźkę i śliczne, niebieskie "szklane" oczka. Włoski są wmoldowane. Artykulacja nie jest jakaś powalająca. Ręce i nogi ruszają się do przodu i do tyłu. Głowa kręci się dookoła. Ubrana też nie są fantastycznie uszyte, bo producent jakoś nie zawracał sobie głowy podłożeniem krawędzi ciuszka. Za to czapeczka, choć plastikowa, jest po prostu przesłodka. 

Mojego laleczka nazwałam Stevie. Naprawdę totalnie mnie zauroczył i cieszę się, że zamieszkał w mojej gromadce.