sobota, 31 grudnia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku!

Razem z moimi lalkami chciałam Wam życzyć dużo radości w nadchodzącym Nowym Roku! Spełnienia lalkowych i nielalkowych marzeń oraz mnóstwa szczęśliwych chwil i oczywiście udanego Sylwestra! :)

sobota, 24 grudnia 2016

Sindy Pedigree Ice Skater 1968

Dziś chciałam pokazać laleczkę, która zawitała do mnie za sprawą mojej mamy. To Sindy od Pedigree Ice Skater z 1968 roku. U mnie znalazła się w swoim oryginalnym sweterku, niestety reszty ubranek, butów i dodatków już nie miała. 

Stan lalki jest niezły jak na 48 lat. :) Ma niestety trochę luźne stawy i główkę, ale poza tym dobrze się trzyma. :) Musiałam jej uszyć spódniczkę, żeby nie biegała z goła pupą. :) Poza tym dostała też szalik i czapkę. Niestety nie posiadam żadnych łyżew dlatego też musiały je chwilowo zastąpić wrotki. Może kiedyś uda mi się zdobyć dla niej łyżwy. I oczywiście przydałaby się też reszta jej stroju. 

Jestem naprawdę zakochana w Sindy od Pedigree i w ich dodatkach. Uwielbiam ich buźki i chyba mogłabym mieć niezliczoną ilość tych cudnych laleczek. Moja również bardzo mi się podoba. Jej cudne oczka patrzące w bok i słodki pyszczek kompletnie mnie zauroczyły. Jedyne do czego mogę się przyczepić (poza luźnymi stawami oczywiście) to jakość włosów, która u Sindusiek nie jest zbyt dobra. Poza tym jednak jestem bardzo zadowolona, że kolejna z rodziny tych panienek zamieszkała u mnie. Dałam jej na imię Tenley. :)

Dziś Wigilia i w związku z tym chciałam Wam wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych rodzinnego ciepła i spędzonych w gronie najbliższych. Mnóstwa lalkowych i nielalkowych prezentów pod choinką oraz spełnienia marzeń!

wtorek, 6 grudnia 2016

Pamela Love Simba

Pamele pamiętam z dzieciństwa. Sama miałam jedną - baletnicę w niebieskim stroju, jednak niestety nie zachowała się do dnia dzisiejszego. Była to zdaje się moja pierwsza artykułowana lalka, podczas gdy większość moich barbiowatych zginała tylko nogi w kolanach.:) Pamelę Love od Simby, którą dziś chcę pokazać znalazłam w SH w siateczce z innymi małymi lalkami. Nie ukrywam, że siatkę tę wzięłam głównie ze względu na nią. Była w swojej oryginalnej sukieneczce i rajstopkach, niestety nie miała już butów. 

Stan lalki nie jest taki zły. Niestety odszczurzanie nie pomogło na jej włosy. Rajstopki ma nieco uszkodzone i wstążka przy sukience też jest już trochę sfatygowana, ale mogło być gorzej. 

Pamela jest oczywiście malutka. Ma około 15 cm. Jak już pisałam, nogi w kolanach i ręce w łokciach są artykułowane. Niestety włosy ma niezbyt dobrej jakości. Są sztywne i puszą się. W związku z tym moja panna ma na głowie szopę zamiast pięknych loków. Włosy mogłyby mieć też nieco ładniejszy kolor, bo są odrobinę szare, mimo, że próbowałam je porządnie umyć. 

Muszę przyznać, że ta mała panienka przypomina mi moje dzieciństwo, choć może jak byłam dzieckiem to nie zwracałam tak bardzo uwagi na szczegóły tej laleczki. Wyraz twarzy ma nieco nadąsany czy też smutny, ale naprawdę słodki. Oczka niebieskie, patrzące w bok dodają jej nieco tajemniczości. Jestem naprawdę zadowolona, że udało mi się na nią trafić w SH. Co prawda szkoda, że to nie baletnica, ale może jeszcze kiedyś znajdę niebieski strój do baletu dla niej. 

Dziś Mikołajki, więc Pamelka zaprezentuje się w mikołajkowo-zimowej sesji zdjęciowej. Swoją drogą mam nadzieję, że byliście grzeczni i Mikołaj o Was nie zapomniał. :)