sobota, 31 sierpnia 2013

Elbląskie Święto Chleba

Przez cały weekend w moim mieście trwa Święto Chleba. Miasto organizuje je już po raz ósmy. W programie tej imprezy znalazło się mnóstwo atrakcji takich jak: warsztaty tańca średniowiecznego i średniowiecznej kuchni, pokazy uzbrojenia, inscenizacja założenia Elbląga i sądu nad czarownicą, mnóstwo konkursów i różnorakich koncertów, a także jarmark. 

Dziś wybrałam się na Starówkę, gdzie wszystko się odbywa. Towarzyszyła mi Jessie, moja Lalaloopsy. :P 

Muszę przyznać, że jestem zaskoczona wielkością jarmarku. Nigdy jeszcze nie był tak duży jak w tym roku. Właściwie dziś nie udało mi się całego porządnie obejrzeć, więc wybieram się tam jeszcze jutro. Na straganach oczywiście dużo różności. Od wyrobów ręcznie robionych po kiełbasy i odpustowe zabawki. :P Nie zabrakło również staroci. Królowały oczywiście stoiska z chlebem. W końcu to jego święto. :P

Przepraszam za spam zdjęciowy, ale trochę się ich narobiło. :P

 Obóz
 Jessie na Biffie (inaczej zwanej Blidą) czyli średniowiecznej machinie oblężniczej miotającej pociski torem stromym (cokolwiek to znaczy :P)
 Warsztaty średniowiecznej kuchni.
 Wypiekanie chleba.
 Jessie przy łodzi krzyżackiej.
 Inscenizacja założenia Elbląga. Krzyżacy przypływają do jeszcze nie Elbląga. :P
 Bitwa. :P
 Pojmanie czarownicy.
 Inscenizacja sądu nad czarownicą. Z happy endem. Przed ścięciem głowy wiedźmie przybył rycerz i zdjął czar z domniemanej czarownicy. :P
 Nie zabrakło również akcentów lalkowych. Oczywiście to nie jedyne lalki, które były na jarmarku. Było też sporo ręcznie robionych, szmacianych. Ale niestety nie wszystko udało się sfotografować.
 Stary elbląski tramwaj. Atrakcja Starówki. :P
 No i oczywiście chleb, którego nie mogło zabraknąć.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Lucky Ind.

Dziś chciałam zaprezentować laleczkę, która mieszka u mnie już od dawna. Jest to panna sygnowana charakterystycznym króliczkiem czyli Lucky. Mam ją za sprawą mojej mamy. Niestety gdy do mnie trafiła włosy miała w nieładzie. Nie miała już swoich oryginalnych ubranek, butów i dodatków. Co gorsza nie miała też nogi. 


Na szczęście włosy dało się doprowadzić do porządku, a i nowa noga też się znalazła. Pozostała kwestia ubranka. Podczas przebierania Lucky stwierdziła, że najbardziej podoba się jej długa, niebieska suknia, więc ją dostała. :P

Uważam, że Lucky jest bardzo ciekawą laleczką. Ma śliczną buzię z charakterystycznymi dołeczkami, które dodają jej uroku. Ma też bardzo ładne oczy. Mogłaby mieć włosy trochę lepszej jakości, ale i tak nie jest źle. 

Co do imienia to Lucky pozostała Lucky. :P W końcu miała szczęście, że dostała nową nogę. :P 

A kuku! :P
 Sprawdźmy czy ładnie pachnie. :P
Jak dobrze po wyczerpującej sesji oprzeć się o puszystego kota. :P

czwartek, 22 sierpnia 2013

Ibiza Barbie 1991

Posiadam dwie laleczki z serii Ibiza Barbie z 1991 roku. Jedną dostałam w prezencie, natomiast drugą kupiłam na giełdzie w Pruszczu zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, że to ta sama panna. Dopiero po powrocie do domu okazało się, że jest to ta sama laleczka. 

Niestety obie moje Ibize mają okropnie obciachane włosy. :( Widocznie fryzura nie podobała się pierwotnym właścicielkom. Robiłam co mogłam z tymi włosami, ale niestety kolorowo nie jest. Jednej z nich postrzępione włoski tak odstają, że byłam zmuszona wymyślić jej zasłaniającą to wszystko opaskę. Poza fryzurami laleczki nie mają jednak żadnych innych uszkodzeń. 

Oczywiście przybyły do mnie gołe co zmusiło mnie do uszycia im sukienek. Obie dostały zielone wdzianka, ale trochę innego kroju, żeby nie było. :P 

Nie ma między nimi jakichś szczególnych różnic, gdyż obie pochodzą z Chin. Myślę, że fryzury sprawiają, że wyglądają nieco inaczej. Wydaje mi się natomiast, że ta, którą kupiłam w Pruszczu ma minimalnie inny odcień włosów od tej, którą dostałam w prezencie. 

Mimo, że są to dwa egzemplarze tej samej lalki obie bardzo mi się podobają. Cieszę się, że trafiły do mojej lalkowej gromadki. Mam teraz kolejną parę sióstr bliźniaczek. :P Dałam im na imię Cass i Tay. 


 Tay
 Cass
Przez te fryzury wydają się inne. :P

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Klonik Betty Teen

Bohaterką dzisiejszego wpisu jest klonik Betty Teen, którego kupiłam kilka miesięcy temu w SH. Gdy ją znalazłam była tylko do połowy ubrana (i to tej górnej połowy :P) i oczywiście nie miała butów. Spodobała mi się jednak od razu, więc nie zastanawiałam się wiele nad jej kupnem. Zresztą kosztowała tylko 3 zł. :P


Ciałko laleczki jest w całkiem dobrym stanie. Nie ma pogryzień, pomazań długopisem czy innych tego typu atrakcji. Nóżki się zginają, ale niestety jedna z nich nie chce już trzymać się w zgiętej pozycji. Dłonie ma gumowe tak jak nogi i bardzo ładnie zrobione. Niestety jej włosy nie są dobrej jakości. Są sztywne i szorstkie. Cieszę się jednak, że poprzednia właścicielka ich nie obcięła i są oryginalnej długości. Na początku myślałam właściwie, że to Betty. Ale panna nie ma żadnych oznaczeń nigdzie. Nie ma też rootowanych rzęs. Za to jej buźka jest naprawdę śliczna. Ponadto laleczka ma świetny kolor skóry, choć rysy twarzy nie przypominają raczej AA. Muszę przyznać, że ta lala niezwykle mi się podoba.

Doszłam do wniosku, że strój, w którym ją kupiłam nie bardzo jej pasuje. Szczerze mówiąc nawet nie wiem czy jest jej oryginalnym wdziankiem. Uszyłam jej więc nową sukienkę. Panienka na imię dostała Bonnie. 

(fotka od Rudego Królika :P )
Podczas sesji do Bonnie przyłączył się tajemniczy kot Rudego Królika. :P