piątek, 11 sierpnia 2017

Disney Animators' Collection Belle Mini Doll

Bohaterką dzisiejszego posta będzie mała Bella z serii Disney Animators' Collection od Disney Store. Zwykle nie przygarniam laleczkowych dzieci i mam ich w swojej zbieraninie zaledwie kilka, ale kiedy znalazłam ją w SH tak mnie zauroczyła, że nie mogłam jej nie zabrać do domu. Niestety była golutka i nie miała żadnych swoich dodatków. 

Stan laleczki jest bardzo dobry, więc wystarczyło mycie i czesanie. Dzięki Szarej Sowie Bella dostała też śliczną sukieneczkę, bo u mnie takich małych ciuszków brak. Panna musiała też pożyczyć buty, bo swoich nie miała. 

Moja Bella pochodzi z serii mini, więc ma tylko 13,5 cm. Nóżki ma artykułowane w kolanach, ale rączki już nie. Jest bardzo ładnie, starannie zrobiona. Ma śliczną, słodką buzię i piękne oczka. Włosy też ma całkiem ładne, bo się nie puszą, choć są trochę sztywne. Muszę jednak przyznać, że panienka jest przesłodka i totalnie mnie zauroczyła. Bardzo się cieszę, że ją znalazłam w SH i zamieszkała u mnie. 

A teraz trochę spamu... :)

A tak w ogóle to mam 5 lat! Znaczy mój blog ma. Dziś mija 5 rocznica jego założenia! :)
Dziękuję ślicznie za odwiedziny, przemiłe komentarze, rady, podpowiedzi, wsparcie, dzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami lalkowymi oraz pomoc w tworzeniu tego bloga. :*

poniedziałek, 31 lipca 2017

Moxie Teenz Arizona

Dzięki Szarej Sowie, która jak na prawdziwą sowę przystało jest świetnym łowcą, trafiła do mnie Arizona od Moxie Teenz. Szara Sowa dorwała ją na giełdzie w Pruszczu. Laleczka miała swoje ubranko, choć niekompletne i bransoletkę. Nie miała jednak już peruki, butów ani innych dodatków. 

Jej stan jest bardzo dobry, więc nie trzeba było za dużo przy niej robić. Ma jedynie delikatną, jasną rysę od czegoś na policzku, ale ledwo ją widać. To nad czym jednak musiałam popracować to jej włosy. Mam tylko jedną perukę od Moxie Teenz, którą ma moja druga przedstawicielka tego gatunku, więc musiałam uszyć pierwszą w swoim życiu perukę na czepku. Oczywiście nie wyszła idealnie... Pod wpływem przyszywania włosów skurczyła się i gdyby nie rzep, nie trzymałaby się jej na głowie. Cóż, nauczka na przyszłość, żeby robić nieco większy czepek. 

Mimo posiadanych przez nią ciuszków jednak ją przebrałam w bardziej letnie ubranka. Musiała też pożyczyć buty od innej panny. Na szczęście buty od Lonnie z Descendants pasowały. 

Jestem naprawdę przeszczęśliwa, że kolejna panna z tej serii trafiła do mnie, bo bardzo je lubię. Mają takie słodkie buźki i śliczne, "szklane" oczka z długimi rzęsami. A na dodatek są arytykułowane, co sprawia większą przyjemność przy robieniu im zdjęć. A jeśli chodzi o zdjęcia to przepraszam za spam, ale nie mogłam się zdecydować, które wkleić, a które nie. :)

sobota, 15 lipca 2017

Hawkeye

Czas na kolejnego superbohatera, czyli następnego przedstawiciela moich kloników lego-ludków. Tym razem zaprezentuje się kolejny Avenger - Hawkeye!
Standardowo i tego pana kupiłam w sklepie zwanym potocznie "Chińczykiem". Na pudełku napisano, że pochodzi z firmy OMB (czyli pewnie "Ogólnie Może Być" :P) z serii Super Heroes. 

Hawkeye ma jeden malutki defekt. Otóż ma małą czerwoną plamkę na mordce, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Zawsze mogę powiedzieć, że to rana bojowa. W końcu Hawkeye oprócz bycia świetnym łucznikiem jest też wyszkolony w walce wręcz. 

Cieszę się, że kolejny z tych małych bohaterów trafił do mojej lalkowej gromadki. Tym bardziej, że jest to jeden z moich ulubionych superbohaterów, choć nie ma żadnej nadprzyrodzonej mocy. :)



sobota, 10 czerwca 2017

Nowa Liveczka

Dzięki Szarej Sowie niedawno zamieszkała u mnie nowa Livka. Tym razem jest to Katie. Szarej Sowie udało się ją zdobyć na giełdzie w Pruszczu i w ten oto sposób trafiła do mnie, ku mojej wielkiej radości. 

Katie jest w bardzo dobrym stanie. Ma perukę, choć nie swoją tylko innej livkowej koleżanki. Przybyła do mnie też w stroju kąpielowym, ale również nie swoim tylko innej Livki. Niestety nie miała swoich bucików ani innych dodatków. Mimo to dobra kondycja laleczki i jej włosów bardzo mnie cieszą. 

Livki to jedne z lalek, która naprawdę lubię. Podobają mi się ich buzie, "szklane" oczy, ładne włosy i artykulacja. Tak więc i Katie dołączyła do moich ulubienic. Ubrałam ją w sukienkę zamiast stroju kąpielowego, dałam jej butki i wysłałam na sesję. Aha i dałam jej na imię Domenique.