poniedziałek, 31 grudnia 2018

Szczęśliwego Nowego Roku!

Bohaterką sylwestrowego wpisu będzie panna, która jest moim tegorocznym prezentem gwiazdkowym. A tą panną jest Holiday Barbie z 2016 roku. 
Ciałko lalki, jak to w przypadku kolekcjonerskich, to oczywiście model muse. Natomiast jeśli chodzi o buzię to panna dostała mold o dźwięcznej nazwie Claudette. 

To może najpierw trochę ponarzekam. Może nie tyle na samą lalkę, co na sposób, w jaki Mattel ją potraktował. To, co mnie osobiście bardzo denerwuje to przyszywanie ubranka i włosów do opakowania. Trzeba bardzo uważać, kiedy człowiek się stara dostać do panienki, żeby za bardzo jej nie uszkodzić. A i tak po nitce łączącej ubranie z pudełkiem zostają małe dziurki w sukience. O ile dla mnie nie jest to wielki problem, o tyle dla kogoś, kto bardziej dba o szczegóły, mógłby niestety być. Włosy oczywiście posklejane lakierem na twardo. Z przodu pięknie ułożone, z tyłu... Szkoda gadać. Na szczęście po uczesaniu jakoś to wygląda, choć mam niestety wrażenie, że włosy się jej odrobinę puszą. Jeśli o sukienkę chodzi, to choć jest podłożona (co Mattelowi ostatnio rzadko się zdarza), to jednak jak się przyjrzeć to widać, że jest nieco krzywo uszyta. Nie rzuca się jednak to aż tak w oczy. Kontrowersyjną sprawą jest też plastikowy gorset doszyty do sukienki. Mówiąc zupełnie szczerze, początkowo mi się nie podobał. Jednak przyznam, że z czasem zyskuje w moich oczach. Przynajmniej dobrze leży i się nie gniecie. ;) I jeszcze kwestia butów. Po prostu są za duże i gdyby nie gumki to zupełnie nie trzymałby się na jej stopach. 

Skoro sobie ponarzekałam to teraz mogę się pozachwycać. A moim zdaniem jest czym, bo laleczka jest naprawdę śliczna. Nietypowe kości policzkowe jakie dał jej producent, dodają jej uroku. Ma bardzo ładny odcień skóry. Oczy są brązowe i po prostu cudne. No może zmieniłabym jej szminkę, ale i tą mogę przeżyć. Panienka ma też miękkie włosy w świetnym, głęboko brązowym kolorze. Sama sukienka (choć nieco krzywa) również zyskuje moją aprobatę. Ślicznie się mieni i fajnie wygląda to, że jest jaśniejsza na górze i ciemniejsza na dole. Podsumowując więc, jestem bardzo zadowolona z mojego gwiazdkowego prezentu. Cieszę się, że tak śliczna panna zamieszkała u mnie. 

Oczywiście nie zapomniałam o tym, że dziś jest Sylwester. I choć ja spędzam go w domu, czyli bardzo spokojnie, to Wam życzę szalonego, udanego wieczoru. No i Szczęśliwego Nowego Roku! 

niedziela, 23 grudnia 2018

Wesołych Świąt!

Rachel czyli Raquelle z serii Barbie Fashionistas była moim prezentem gwiazdkowym w 2012 roku. Dlatego postanowiłam, że to ona będzie bohaterką świątecznych zdjęć w 2018. Tak więc razem z Rachel i innymi moimi lalkami życzę Wam wszystkich zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w miłym, rodzinnym gronie. Bogatego Mikołaja i dużo lalkowych oraz nielalkowych prezentów! 

czwartek, 6 grudnia 2018

Gift Giving Barbie 1985

Bohaterką dzisiejszego, mikołajkowego posta jest Gift Giving Barbie z 1985 roku. Kupiłam ją oczywiście w SH. Niestety nie miała swoich ubranek, biżuterii i butów. 

Panna jest w dobrym stanie, wystarczyło ją tylko umyć i uczesać. No i naturalnie dać jej ubranka, żeby nie chodziła nago. A ponieważ dziś są Mikołajki, to laleczka dostała mikołajkowy strój. I chyba jest z tego całkiem zadowolona. 

Panna ma standardowe ciałko. Ręce są zgięte w łokciach. Nogi oczywiście zginają się w kolanach. Gift Giving Barbie ma ładne blond loki w odcieniu miodowym. Chociaż odrobinę puszą się na końcach. Jak zawsze najbardziej podoba mi się jej buzia. Urocza i dziewczęca jak to u laleczek z tamtych lat. Makijaż jest bardzo subtelny, co tylko dodaje jej uroku. Jestem bardzo zadowolona z kolejnej superstarki, bo ogromnie je lubię. Mam nadzieję, że jeszcze niejedna wpadnie w moje ręce. 

Wszystkim Wam życzę udanych Mikołajek!

środa, 21 listopada 2018

W zimne listopadowe popołudnie

Mamy listopad. Za oknami jest szaro, ponuro i zimno. Pogoda nie zachęca do częstych spacerów i trzeba się zaopatrzyć znowu w ciepłe kurtki i swetry. Moja Pepper postanowiła więc zostać popołudniu w domu, poczytać książkę i ogrzać się przy kominku. Przyjemnie spędziła czas z kubkiem gorącej kawy.