środa, 18 lipca 2018

Barbie Super Dance 1982

Laleczkę, o której dziś piszę, kupiłam na giełdzie w Pruszczu Gdańskim. Akurat trafiłam na pana, który miał trochę staruszek i oczywiście nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Kilka zabrałam ze sobą, w tym właśnie Barbie Super Dance z 1982. Nie jestem do końca pewna jej tożsamości, ponieważ jest bardzo podobna do kilku innych lalek, aczkolwiek ta wydała mi się najbardziej prawdopodobna. Nie miała niestety żadnego swojego ubranka ani akcesoriów, żebym mogła potwierdzić, że mam rację. Niestety kupiłam ją całkiem gołą. 

Poza faktem, że była koszmarnie brudna i rozczochrana to można powiedzieć, że jej stan jest dobry. Aż dziwne, bo obawiałam się, że będzie dużo gorzej. Okazało się jednak, że porządne mycie i czesanie wyłoniło naprawdę ładną dziewczynę. 

Panna pochodzi z Filipin. Ma jeszcze stare mocowanie główki czyli takie w stylu kulki. To kazało mi właśnie szukać jej wśród nieco starszych Basiek. No i stopy mają nieco inny kształt niż późniejsze mattelowskie panny. 

Muszę się przyznać, że moja nowa Baśka zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia. Ma naprawdę słodką buźkę z bardzo ładnym malunkiem oczu i turkusowym cieniem do powiek. Włosy mają śliczny odcień i są w niezłym stanie, choć miejscami odrobinę się puszą. No i są kręcone, a to właśnie nie pasowało mi przy jej identyfikacji. Wszystkie lalki, które były do niej podobne miały raczej proste włosy. Aczkolwiek loki, które zostały mimo mycia, naprawdę mi się podobają i pasują do niej. Zawsze się cieszę ze zdobycia jakiejś staruszki, a z takiej ładnej to już zwłaszcza. 

Lala dostała nową, uszytą przeze mnie sukienkę, żeby nie chodziła nago. :)

niedziela, 24 czerwca 2018

Barbie Mini B. Fashion Key Chain

Dziś chciałam pokazać moją najmniejszą laleczkę Mattela. Malutką, bo w założeniu była breloczkiem do kluczy. Chodzi o Barbie Mini B. Fashion Key Chain. Mam ją oczywiście dzięki Szarej Sowie. Panienka trafiła do mnie ze wszystkim poza tym właśnie breloczkiem. Ma swoją sukienkę i koronę, bo właściwie nic poza tym nie miała. :)

Kruszynka ma 6 cm, z koroną 7. Stan tego maleństwa jest dobry, więc nie ma co się rozpisywać. Oczywiście jej spódniczka jest nie podłożona, ale rozumiem, że ciężko to zrobić przy takiej drobince. Większość stroju jest wmoldowana na stałe. Włosy ma ładne. Na głowie jest korona, która ma zaczep do breloczka. Buźka jest urocza z fioletowym makijażem. Panienka może usiąść i poruszać głową na boki, ale na tym kończy się jej ruchomość. 

Laleczka, choć jest maleńka to zażyczyła sobie swojej własnej sesji. Nie odmawia się księżniczce, więc powędrowaliśmy do parku. Cieszę się, że ta mała, słodka panienka zamieszkała w mojej lalkowej gromadce. 

piątek, 25 maja 2018

Skipper albo-albo :)

Dziś chciałam przedstawić moją pierwszą, nową Skipper. Tak jakoś się stało, że do tej pory nie miałam żadnej Skipper wydanej w tej nowej odsłonie, ale i ta panienka zawitała do mnie. A trafiła do mojej gromadki za sprawą Szarej Sowy a właściwe za sprawą Ashoki. Moja Skipper to albo panna z zestawu Sisters Skateboard albo Sisters' bike for two (stąd albo-albo w tytule). Niestety nie jestem w stanie ustalić, która dokładnie, bo są do siebie bardzo podobne. Pewnie pomogłyby mi oryginalne ciuszki i dodatki, ale niestety lala dotarła do mnie bez nich. Zaś sukienkę, w jakiej ją dostałam uszyła Szara Sowa. 

Ja właściwie nic nie musiałam robić z moją nową panną, bo wszystkim zajęła się Szara Sowa. Wiem jednak, że miała rozklekotane stawy (lalka, nie Szara Sowa :D), ale dzięki zabiegom Sowy jest już dużo lepiej. Ma też trochę niesforne włosy, a szczególnie grzywkę, która jest krzywo przycięta. Poza tym jej stan jest niezły. 

Skipper jest trochę niższa od Barbie i szczuplejsza. Ma nogi artykułowane w kolanach. Ręce już niestety nie są artykułowane. Stopy laleczki są płaskie, ale na szczęście pasują na nią buty dla płaskostopych Basiek. Do zdjęć pożyczyła buty od dziewczyn Szarej Sowy, bo niestety nie miałam żadnych innych przy sobie. 

Cieszę się, że ta panienka zamieszkała u mnie. Ma uroczą buźkę, choć jak na mój gust nieco za poważną. Cieszę się, że ma tylko delikatny rozmarzony uśmiech i się nie szczerzy. Taka mina zdecydowanie bardziej trafia w mój gust. Ma ładne niebieskie oczy, nieco wpadające w fiolet. Trochę wyglądają jakby była zaspana, albo właśnie rozmarzona. Szkoda, że ta grzywka jest tak nierówno przycięta, ale ogólnie jestem zadowolona z nowej lokatorki. :)
 Podczas zdjęć zjawił się ktoś, kto chciał być większą gwiazdą niż Skipper. 
Zasłonił biedną dziewczynę kładąc się na niej i chciał, żeby to jemu robić zdjęcia. :)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Pocahontas

Bohaterką dzisiejszego wpisu będzie panna, która trafiła do mnie dzięki Szarej Sowie. Dziewczyna ta to Pocahontas od Simby, oczywiście z bajki Disney'a. 

Pocahontas jest w bardzo dobrym stanie. W zasadzie wygląda jakby ktoś ją dopiero wyjął z pudełka. Brakuje jej tylko naszyjnika, bo swoją sukienkę posiada. Ze względu na jej dobry stan, nie miałam z nią żadnej roboty. 

Polowałam na Pocahontas od dłuższego czasu, ale niestety dość rzadko zdarzały się w SH. A chciałam jeszcze trafić na taką z ładną buzią. Okazało się, że Szara Sowa ma więcej szczęścia niż ja i teraz mam poszukiwaną Indiankę ze śliczną mordką. Laleczka ma również długie, czarne, ładne włosy. Są trochę sztywne, ale przynajmniej się nie puszą. Właściwie to nie mam się do czego przyczepić, bo panna bardzo mi się podoba. Cieszę się, że zamieszkała u mnie. Zwłaszcza, że bardzo spodobał jej się ogród.