środa, 31 października 2018

Fashion Fever Makeup Chic Kayla 2006

Dziś chciałam pokazać lalkę, którą kupiłam już jakiś czas temu na giełdzie w Pruszczu Gdańskim. Jest to Kayla z serii Mattela Fashion Fever Makeup Chic z 2006. Panna była w ubraniu, ale nie swoim. Niestety nie miała też butów ani żadnych innych swoich akcesoriów. Właściwie trochę szkoda, bo była sprzedawana z zestawem do makijażu, jak nazwa wskazuje. 

Lala jest w dobrym stanie. Wystarczyło więc mycie i czesanie, żeby doprowadzić ją do porządku. Ma tylko trochę poplamioną stopę jakimś pisakiem czy czymś w tym stylu. Nie widać tego jednak, jak się ubierze buty. Uszyłam jej też nowy ciuszek, bo poprzedni jakoś jej nie pasował. 

Przyznam, że moja nowa zdobycz od razu podbiła moje serce. Od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że chcę ją mieć. Przede wszystkim dlatego, że ma śliczną twarz. Lubię ten mold. W dodatku ma oczy skierowane w bok i rootowane rzęsy, które podkreślają to cudne spojrzenie. Usta mają delikatny kolor. Nie ma szerokiego uśmiechu, a jedynie taki subtelny. Włosy też ma ładne, miękkie, z jaśniejszymi pasemkami. Na szczęście się nie puszą. Ciało jest standardowe jak u lalek z tamtego okresu. Właściwie nie mam za bardzo na co narzekać, bo lalka ogromnie mi się podoba. Cieszę się, że dołączyła do mojej lalkowej gromadki. 

Dziś Halloween, więc moja nowa panna robi za wampirzycę. Udanego straszenia!!! 

sobota, 27 października 2018

Jesienny spacerek Alice

Za oknem jesień już na całego, więc ostatnio wzięłam się za szycie cieplejszych ubranek dla moich panienek. Kiedy tylko Alice dostała nowe ciuszki, zażyczyła sobie jesiennego spaceru oraz oczywiście zdjęć. Naturalnie nie można było jej odmówić. Szkoda tylko, że akurat tego dnia słońce jakoś nie dopisało. 

poniedziałek, 15 października 2018

Damy z minionych epok - Jane Eyre

Zbieram przeważnie lalki baśkowate, ale zawsze podobały mi się te damy z kolekcji lalek "Damy z minionych epok" od DeAgostini. W końcu skusiłam się na jedną, kiedy zauważyłam je w sklepie z tanimi różnościami. Okazało się, że przywlokłam do domu Jane Eyre z powieści "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Brontë. Panna była w swoim pudełku, ale podobnie jak wszystkie jej koleżanki, które stały na sklepowej półce, nie miała już swojej gazety. Co oczywiście w ogóle mi nie przeszkadza.

Lala mam około 20 cm. Ręce i nogi ruszają się jej do przodu i do tyłu. Główkę można przechylać na boki oraz trochę w przód i w tył. Ubrana jest w bardzo ładną sukienkę z epoki, choć niestety klejoną. Kapelusz również został przyklejony do głowy i włosów. Panna ma także wmoldowane, czarne buciki.

Bardzo podoba mi się buzia mojej nowej damy. Jest bardzo ładnie namalowana. Mogłaby mieć trochę ładniejsze włosy, nie przyklejone do kapelusza. Ubranka też są fajne, chociaż szkoda, że są klejone. I nie podoba mi się biała firana przy spódnicy, ale jakoś to przeżyję. Pewnie za dużo wymagam od małej porcelanowej laleczki, ale uważam, że mogłaby być też nieco bardziej ruchoma, bo ma problemy z siadaniem. I to wcale nie przez to, na co się bierze Procto-Glyvenol. ;) Mimo wszystkich tych mankamentów bardzo się cieszę z mojej nowej zdobyczy. Dałam jej na imię Elizabeth.

Elizabeth lubi podróżować. Właśnie wróciła ze swoich wojaży i postanowiła odwiedzić swoją siostrę Maggie.
 Przywiozła jej też mały prezent.
Kapelusz prosto z Paryża. 
 A potem siedziały przy herbatce i rozmawiały.
 Wybrały się też na mały spacer po ogrodzie.

niedziela, 30 września 2018

Dzień Chłopaka

Dziś mamy Dzień Chłopaka. Wobec tego życzę wszystkim chłopcom, chłopakom, facetom i mężczyznom, tym małym i tym dużym, tym starszym i tym młodszym, wszystkiego najlepszego z okazji ich święta!