poniedziałek, 31 lipca 2017

Moxie Teenz Arizona

Dzięki Szarej Sowie, która jak na prawdziwą sowę przystało jest świetnym łowcą, trafiła do mnie Arizona od Moxie Teenz. Szara Sowa dorwała ją na giełdzie w Pruszczu. Laleczka miała swoje ubranko, choć niekompletne i bransoletkę. Nie miała jednak już peruki, butów ani innych dodatków. 

Jej stan jest bardzo dobry, więc nie trzeba było za dużo przy niej robić. Ma jedynie delikatną, jasną rysę od czegoś na policzku, ale ledwo ją widać. To nad czym jednak musiałam popracować to jej włosy. Mam tylko jedną perukę od Moxie Teenz, którą ma moja druga przedstawicielka tego gatunku, więc musiałam uszyć pierwszą w swoim życiu perukę na czepku. Oczywiście nie wyszła idealnie... Pod wpływem przyszywania włosów skurczyła się i gdyby nie rzep, nie trzymałaby się jej na głowie. Cóż, nauczka na przyszłość, żeby robić nieco większy czepek. 

Mimo posiadanych przez nią ciuszków jednak ją przebrałam w bardziej letnie ubranka. Musiała też pożyczyć buty od innej panny. Na szczęście buty od Lonnie z Descendants pasowały. 

Jestem naprawdę przeszczęśliwa, że kolejna panna z tej serii trafiła do mnie, bo bardzo je lubię. Mają takie słodkie buźki i śliczne, "szklane" oczka z długimi rzęsami. A na dodatek są arytykułowane, co sprawia większą przyjemność przy robieniu im zdjęć. A jeśli chodzi o zdjęcia to przepraszam za spam, ale nie mogłam się zdecydować, które wkleić, a które nie. :)

sobota, 15 lipca 2017

Hawkeye

Czas na kolejnego superbohatera, czyli następnego przedstawiciela moich kloników lego-ludków. Tym razem zaprezentuje się kolejny Avenger - Hawkeye!
Standardowo i tego pana kupiłam w sklepie zwanym potocznie "Chińczykiem". Na pudełku napisano, że pochodzi z firmy OMB (czyli pewnie "Ogólnie Może Być" :P) z serii Super Heroes. 

Hawkeye ma jeden malutki defekt. Otóż ma małą czerwoną plamkę na mordce, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Zawsze mogę powiedzieć, że to rana bojowa. W końcu Hawkeye oprócz bycia świetnym łucznikiem jest też wyszkolony w walce wręcz. 

Cieszę się, że kolejny z tych małych bohaterów trafił do mojej lalkowej gromadki. Tym bardziej, że jest to jeden z moich ulubionych superbohaterów, choć nie ma żadnej nadprzyrodzonej mocy. :)