czwartek, 8 lutego 2018

"Szyjemy ubranka dla lalek"

Dziś chciałam pochwalić się kolejnym moim prezentem gwiazdkowym. I tym razem nie jest to lalka. Nie martwcie się jednak, nie odchodzimy od lalkowej tematyki. Przeciwnie. Prezent ten jest ściśle z dziedziną lalkową związany. Otóż Mikołaj sprawił mi ogromną radość, kiedy pod choinką znalazłam książkę Beaty Guzowskiej "Szyjemy ubranka dla lalek". 

W książce znajdują się proste pomysły na ubranka dla lalek oraz sposoby ich wykonania. Natomiast na ostatnich stronach, co dla mnie najważniejsze, znajdują się nieskomplikowane wykroje. Nie są to jakieś wymyślne fatałaszki, ale dla początkujących nadają się w sam raz. 

Nie jestem szczególnie utalentowana krawiecko, na dodatek zwykle jestem bardzo niecierpliwa. Dlatego też taka książeczka, która jest kierowana głównie do dzieci, to i dla mnie świetnie się sprawdza. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, żeby niektóre wykroje modyfikować, co też chętnie robię. Tak więc dzięki tej publikacji znowu z przyjemnością zabrałam się do szycia, czego nie robiłam od dłuższego czasu. 

Książka jest bardzo przejrzysta. Ma dokładne fotografie i wszystko jest jasno opisane. Na początku ma nawet wprowadzenie i opis podstawowych ściegów. Dlatego też bardzo ją polecam zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy są początkujący w szyciu lalkowych ciuszków. Z pewnością pozwala rozwinąć swoje umiejętności. 

Na tylnej okładce napisano, że planowane są jeszcze dwie książeczki  z tej serii: "Szyjemy modne kreacje dla lalek" i "Ubranka dla lalek szydełko". Niestety jeszcze nigdzie ich nie znalazłam. 
 Sweterek, który uszyłam na podstawie wykroju z książki. 
 Koszulka i czapka, którą wykonałam na podstawie książkowych wykrojów.