środa, 22 sierpnia 2012

Włoska laleczka.


Tanyę (obecnie nazywa się Caroline) z Giochi Preziosi/Ceppiratti kupiła mi ciocia w SH. Jest to włoski klonik Barbie z lat ‘90. Kiedy ją dostałam była goła i miała kilka okropnych, rozczochranych kucyków przewiązanych prującymi się tasiemkami. Oczywiście pozbyłam się tej fryzury i tasiemek. :P Dostała też nowe ciuszki i buty. Buty zrobiła moja mama, gdyż lala jest płaskostopa i nie pasują na nią butki od Barbie. Sukienka jest mojej produkcji. :P Ma też w specyficzny sposób ułożone dłonie, ponieważ w zestawie posiadała albo wózek dla dziecka albo wózek sklepowy. Niestety już go nie miała kiedy trafiła do mnie.








6 komentarzy:

  1. Fajna laleczka. Mam ciągle dylemat, co nazywać klonem. Bo dla mnie klon to taka lalka, która nie ma sygnatury, a najwyżej napis made in China.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klonik nie klonik, grunt, że z Włoch. :P

      Usuń
  2. Tak patrzę i się głowię: no gdzieś już te lalki widziałam! Tylko gdzie? A może... to moje stare klony z dzieciństwa?... Wyciągam je za nogi z pudełka z trupkami, porównuję twarze... TAK! To one! Mam dwie lalki z tej firmy! Kto by pomyślał :D Moje jednak były chyba odrzutem z produkcji, bo ciałko miały paskudne, przezroczyste, plastikowe, a włosy wsadzone w otwór nad czołem... Ale sygnatura z tyłu głowy jest! No nie mogę... a miałam im zmazywać twarze w zeszłym tygodniu! :D

    OdpowiedzUsuń