niedziela, 19 sierpnia 2012

Królewska krew.


W mojej lalkowej gromadce znajduje się jeszcze tylko jeden facet jak do tej pory. Mam nadzieję, że nie jest ostatni. :P To książę Aidan z bajki „Barbie i magia pegaza” z 2005 roku. Mam go dzięki mojej mamie, która zresztą systematycznie pomaga mi w powiększaniu mojej kolekcji. :P Niestety, gdy do mnie trafił miał już tylko górę swojego stroju. Może jeszcze kiedyś gdzieś mi się trafią jego spodnie?
Książę Aidan, jak na mój gust, nie jest szczególnie męski, ale niech mu już tam będzie. :P Bądź co bądź to królewska krew, więc już nie będę wybrzydzała. Na razie moje dziewczyny muszą zadowolić się nim i Oktawiuszem. :D


                            Jak widać Książę poszukiwał swojego stylu. :P

                           W koszulce pożyczonej od Oktawiusza.


                                 Teraz ma już swoją koszulkę i wygląda tak.

6 komentarzy:

  1. Męski czy nie męski- ale jest! Mnie się bardziej podoba Oktawiusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram Gosię, mnie też Oktawiusz bardziej się podoba, choć włosy u księcia są na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Oktawiusz nie ma takich włosów, ale cóż, stary już jest. :P

      Usuń
  3. Barbie i Magia Pegaza? Czyżby moja Annika była jego dziewczyną? Prawdę mówiąc pojęcia nie mam, co oznacza ten tytuł, jakąś disenjowską kreskówkę?
    Lalek to w ogóle jest trudny temat, nie jestem pewna, czy jakikolwiek Ken czy "Ken" mi się podoba. Aidan... jak to lalek, taki tam, trochę nijaki ;) Ale nie mnie ma się podobać a baśkom :D
    Poszukiwania stylu fajne. Chociaż wydaje mi się, że powinien szukać dalej ;) Powodzenia w szukaniu spodni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "Barbie i magia pegaza" to bajka Mattela. :P Wygląda na to, że to faktycznie jej chłopak. Choć nie oglądałam, więc pewności nie mam. :P
      Dziękuję. :P

      Usuń