niedziela, 12 sierpnia 2012

Moja pierwsza lalka.


Pierwszą lalkę dostałam kiedy miałam dwa latka. Była to Barbie Beach Blast z 1988 r. Oczywiście wtedy nie było jeszcze mowy o żadnym kolekcjonowaniu. :P Lalkę mam do dziś. Dostała na imię Chanel. Niestety lata zabawy nią zrobiły swoje i nie jest ona w pięknym stanie. Mimo to sentyment pozostał i ostatnio Chanel została doprowadzona do względnego porządku. Nie ma co prawda oryginalnych ubranek ani włosów, ale jest. :P






Jak już wspominałam, Chanel postanowiła trochę się ogarnąć i w tym celu udała się na zakupy do Nowego Jorku. :P



3 komentarze:

  1. Nie ma to jak zakupy. Widać, że sobie poprawiła nie tylko urodę, ale i humor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Peruka w interesującym kolorze :) A uszy musi panna mieć mocne, skoro takie wielkie kolczyki nosi! ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna laleczka. Moim zdaniem najbardziej wartościowe lalki to te do których mamy sentyment. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń