piątek, 19 października 2012

Delancey My Scene Icy Bling

Ostatnio mam szczęście do Myscenek. Tym razem z SH przybyła do mnie Delancey z serii Icy Bling. Z oryginalnych ubranek został jej tylko srebrny naszyjnik, niestety uszkodzony i już nie trzymający się na lalce. Ale poza tym i poza trochę rozczochranymi włosami, lala była w całkiem niezłym stanie. 
Po umyciu i uczesaniu lala zażądała ciuszków. Uszyłam jej więc sukienkę i kurteczkę (futerko). 
Lena (bo tak dałam jej na imię) od razu postanowiła skorzystać z ładnej pogody i wybrać się na jesienny spacer. Oczywiście uznała, że nie może wyjść bez szalika, bo grypa i tak dalej, więc musiałam i szalik jej skombinować. 
 
Ile tu liści!
 Na spacerze spotkała biedronkę. Chyba ją nawet obudziła. :P
 Pająk (w prawym górnym liściu) wepchnął się na zdjęcie. Normalnie parcie na szkło. :P
 Lena znalazła też kilka grzybów. Niestety wszystkie jadalne, ale tylko raz w życiu. :P

12 komentarzy:

  1. Piękna!
    W ciuchach Twojego projektu jest zachwycająca! I jeśli już My Scene- to ona... mój typ! Kobitka z chrakterm

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna sceneria. Ciepłe futerko na pewno przyda się na jesienne spacery i szaliczek też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że nie będzie tak zaraz potrzebne grubsze futro. :P

      Usuń
  3. The fall colors are beautiful in photos

    OdpowiedzUsuń
  4. hejka
    śliczna panna , ubranka są cudne .
    Bardzo fajna sesja zdjęciowa ;-)))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. No widzisz, podobała Ci się moja brunetka z grzywką i cyk, masz swoją, chyba jeszcze ładniejszą. A może to przez to futerko. I szalik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sobie wykrakałam. :P Dziękuję. :P

      Usuń
  6. Elegantka z niej! A pająk... no cóż, takie czasy- każdy chce się wylansować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może niedługo pająk zrobi karierę. :P

      Usuń