sobota, 8 września 2012

Bead Party Kayla

Lala, o której dziś piszę to Bead Party Kayla z 2003 roku. Kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam w SH nie kupiłam jej. Spodobała mi się co prawda jej buzia, ale miała strasznie obcięte, posklejane włosy, okropną, porozrywaną suknię (oczywiście nie oryginalną) i była niezbyt czysta a chcieli za nią więcej niż zapłaciłam za niejedną moją laleczkę w znacznie lepszym stanie. Powiedziałam więc, nie dając sobie za dużych szans, że jak przyjdę w dzień kiedy mają wszystko za pół ceny i nadal tu będzie to ją kupię. Oczywiście była, więc musiałam spełnić swoje groźby. :P Tak oto trafiła do mnie. 
Umyłam ją, włosy rozczesałam (choć nie bez problemów), a sukienka, z racji kompletnej nieprzydatności do użytku, zasiliła śmietnik. Przyszedł czas na zastanowienie się co właściwie z tymi nieszczęsnymi włosami zrobić. Grzebiąc po Internecie naszła mnie pewna myśl, która zadecydowała o tym, że włosy zostaną takie jakie są. I choć w szyciu jestem zupełną nowicjuszką to wytworzyłam jej jakoś bluzkę i spódnicę, natomiast buty przemalowałam na czarno lakierem do paznokci. Teraz moja Kayla robi za Jill Valentine z Resident Evil. 
Zdjęcie po prawej jest z Internetu.

Wczoraj moja Jill dostąpiła porządnej sesji zdjęciowej. Dlatego teraz wrzucam trochę zdjęciowego spamidła. :P

15 komentarzy:

  1. Nieźle to sobie wymyśliłaś, takiej lalki na pewno nikt inny nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry pomysł- podarowałaś lalce drugie, o wiele lepsze od pierwszego, życie- a zmiana osobowości wyszła jej na dobre

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wyszło. Nawet buzie są nieco podobne. Lalka wygląda na twardzielkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, masz fach w ręku, a buty świetnie błyszczą, jak lakierki.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem zachwycona twoimi sesjami z barbie :)

    OdpowiedzUsuń