czwartek, 30 czerwca 2016

Duże... Też jest piękne!

Moim łupem padła niedawno jeszcze jedna laleczka z nowej serii Fashionistas. Tym razem jest to urocza, wysoka brunetka o azjatyckich rysach. 
Po wyjęciu z pudełka niestety odkryłam, że siateczka, z której została uszyta jej spódnica jest gdzieniegdzie dziurawa. Cóż, przyzwyczaiłam się do tego, że Mattel potrafi nieźle napsuć nerwów. :( Trudno, zresztą i tak nie miałam zamiaru zostawić jej w oryginalnym ubranku, które moim zdaniem zupełnie do niej nie pasuje. Już nie mówiąc o okropnych żółtych butach... Dlatego też panna dostała nowe ubranko i nowe buty. 

Moja nowa lokatorka jest nieco wyższa od normalnych Basiek. Przy tym ma też niestety płaskie i większe stopy, co sprawiło mi trochę problemów przy poszukiwaniu jej butów. Sam korpus też się nieco różni. Lala wcale nie jest taka chuda i można powiedzieć, że ma dość masywne ciałko. 
Dziewczę jest oczywiście sztywniarą, nad czym odrobinę ubolewam. 
Włosy ma bardzo ładne, lśniące i miękkie. Podoba mi się ich długość, bo bardzo ładnie się układają. No i przede wszystkim ma śliczną buzię, piękne oczy i uroczy uśmiech. Na zdjęciach wychodzi bardzo naturalnie. Jestem zachwycona tą dziewczęcą mordką i naprawdę cieszę się, że dołączyła do moich dziewczyn. 

Na imię dałam jej Lan. 


26 komentarzy:

  1. Śliczna jest! I ślicznie wychodzi na zdjęciach. Jest bardzo fotogeniczna. I w ubranku, które jej dobrałaś, wygląda zdecydowanie lepiej. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się złożyło, ja moją nazywałam Lawan ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie ubrałaś swoją Lan!!!
    LONG choć wysokie i całościowo
    szczupłe - są w pasie podobne
    rozmiarowo do PLUS - wydłużony
    zaś korpus ciężko zamaskować -
    Tobie świetnie się to udało!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Starałam się. Trudno z ciuszkami dla tych wysokich.

      Usuń
  4. Obłędnie wygląda, ale to Twoja zasługa! Wspaniale ją ustawiłaś do zdjęć! Są fantastyczne! Poza tym jest taka...naturalna i śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłem ją tydzień temu, jedna z najładniejszych z tej serii, na początku jak zobaczyłem zdjęcia promocyjne, to powiedziałem sobie "neee", ale jak ją ujrzałem na żywo, to serce zabiło mocno i siup do koszyka :) Prawda, włosy ma fantastyczne, mojej umyłem główkę i dodatkowo końce polałem wrzątkiem, teraz ma chyba najładniejsze włosy ze wszystkich moich panienek ;) ciałko... hmmm ciekawe, ale buziak cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z każdym słowem. Jest naprawdę śliczna. I taka naturalna. A włosy to cudo! :)

      Usuń
  6. Bardzo romantyczna sesja. Jej gabaryty wcale nie rzucają się w oczy. W nowym ubranku wygląda o wiele lepiej. Mattel ma ostatnio koszmarnych projektantów ubranek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No niestety. Mam wrażenie, że ich ciuchy są uszyte z przypadkowych wzorów i kolorów z naciskiem na róż.

      Usuń
  7. Ja od jakiegoś czasu poluję na nią, jednak po drodze trafia się milion innych ważniejszych wydatków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech tak to jest z tymi wydatkami. Zawsze znajduje się coś ważniejszego niż lalki niestety... :(

      Usuń
  8. Do twarzy jej w tej czerni, nie jest już tak bardzo cukierkowa:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak miło jest zobaczyć u kogoś obłędną lalkę i móc powiedzieć "Ha, też ją mam i jest tak samo obłędna" :D

    Chętnie założyłabym fanklub dla jej fryzury, bo wygląda w niej przecudnie, i jeszcze tak dużo zyskała po przebraniu, że ojej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! :)
      Dziękuję za uznanie. Mogę się dołączyć do fanclubu jej włosów! :)

      Usuń
  10. Zgadzam się z opinią, że to śliczna lalka jak również z negatywną oceną jej oryginalnego stroju. Również uważam, że mattelowska stylizacja w ogóle do niej nie pasuje. Pięknie ją przebrałaś. Zupełnie inna dziewczyna! Gratuluje nowej panny! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie. Ludzie u Mattela to chyba te lalki ubierają w byle co. Co się nawinie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. U Ciebie na zdjęciach nawet mi się podoba, bo tak to mnie nie porywa :)

    OdpowiedzUsuń