Street Sweet Westley
Grono moich Myscenek sukcesywnie się powiększa, bo jakoś trudno mi sobie odmówić kupienia którejś z nich, gdy widzę je w SH. Tak było też w przypadku Street Sweet Westley, którą zobaczyłam w SH i po prostu musiałam zabrać do domu. Laleczka była w sukience, niestety nie swojej oryginalnej. Poza tym nie miała żadnych innych akcesoriów.
Panna była w dobrym stanie, nie wymagała więc niczego więcej, niż mycie i czesanie.
Sukienka, w której przybyła do mnie jakoś nie przypadła mi do gustu, postanowiłam więc uszyć jej coś innego. I tak oto ze Street Sweet moja Westley stała się Larą Croft z gry komputerowej Tomb Rider. Może ciuszki nie są aż tak bardzo podobne, ale się starałam.
Moja Lara Croft bardzo mi się podoba. Ma śliczną buzię i piękne niebieskie oczy. Włosy też ma bardzo ładne, miękkie i lśniące. Ogólnie jest to śliczna i przesympatyczna laleczka. Bardzo się cieszę, że dołączyła do mojej gromadki.
Panna była w dobrym stanie, nie wymagała więc niczego więcej, niż mycie i czesanie.
Sukienka, w której przybyła do mnie jakoś nie przypadła mi do gustu, postanowiłam więc uszyć jej coś innego. I tak oto ze Street Sweet moja Westley stała się Larą Croft z gry komputerowej Tomb Rider. Może ciuszki nie są aż tak bardzo podobne, ale się starałam.
Moja Lara Croft bardzo mi się podoba. Ma śliczną buzię i piękne niebieskie oczy. Włosy też ma bardzo ładne, miękkie i lśniące. Ogólnie jest to śliczna i przesympatyczna laleczka. Bardzo się cieszę, że dołączyła do mojej gromadki.
Fajne ciuszki i fajna Lara. Pasuje na nią. :P
OdpowiedzUsuńTwoja Lara wymiata!
OdpowiedzUsuńz delikatnej karmelkowej panienki wyskoczyła istna torpeda! zachwyciły mnie te Jej mitenki :)
Miałaś świetny pomysł na jej stylizację.Śliczna lalka i bardzo efektowne zdjęcia. :-)
OdpowiedzUsuńŚwietna ta Lara Croft, a zdjęcia w plenerze wyszły niesamowicie klimatycznie, szczególnie te w ceglanym zaułku, brawo! :)
OdpowiedzUsuńMamma mia! W życiu nie wpadłabym na taki pomysł, żeby ze Scenki Larę zrobić. Nikt jeszcze nie wpadł. A to jej powołanie przecież jest! Wykapana panna Croft.
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie! :)
UsuńWspaniałe zdjęcia a pannę wpisuję na moją listę, bo jest śliczna! Obejrzałam zdjęcia kilka razy, bo są rewelacyjne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Lara jest świetna i ma ogromną pukawkę. Zdaje się, że filmowa Lara też lubi wielkie pistolety.
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie! :) Tak lubi. Choć w ostatniej części lata z łukiem. :)
UsuńSuper! Pasuje jej ta stylizacja jak żadna inna!
OdpowiedzUsuńGenialna w roli Lary ! Szalenie pasuje jej taka odsłona :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za uznanie. :)
UsuńNiby to tylko strój i fryzura, a zrobiłaś z niej zupełnie inną - ciekawszą, lalkę, świetna robota!:D
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie. :)
UsuńSwietna przemiana!!!! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie! :)
UsuńTeraz wygląda o wiele lepiej !!!! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za uznanie. :)
UsuńFantastyczny pomysł:)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł i wykonanie stroju, bardzobardzo lubię!
OdpowiedzUsuńpiękna <3
OdpowiedzUsuńkocham scenki :D
Dziękuję w jej imieniu. :) Ja też! :)
UsuńOd razu poznałam Larę, więc podobieństwo jest zachowane :) Szkoda, że glany dla Barbie są trudno dostępne- najładniejsze jakie znalazłam to te należące do Pixie Punks (Pepco), moja scenka może nosić je bez problemu, ale tylko dzięki żarłoczności poprzedniej właścicielki- biedna lalka ma zupełnie obgryzione stopy. Tak więc nie polecam takiej drastycznej kuracji, Lara będzie biegać w kozaczkach :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za uznanie. W ogóle dostać jakieś porządne baśkowe buty w kolorze czarnym albo brązowym to nie lada wyzwanie. Przeważnie są różowe. Pewnie dałoby się przemalować, ale boję się trochę, że potem będą brudziły nogi lalek.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń