wtorek, 19 sierpnia 2014

Wycieczka do Trójmiasta

W zeszłym tygodniu wraz z rodzinką miałam okazję odwiedzić Trójmiasto. Wybraliśmy się na kończący się Jarmark Dominikański w Gdańsku. Niestety na jarmarku nie udało mi się kupić dla siebie nic, ponieważ nie znalazłam nic ciekawego. Pozostało mi więc cieszyć się spacerem po starym mieście. Oczywiście towarzyszyła mi ciekawska Jessie. Co prawa zabytkowe budynki na starówce były dla niej zbyt wielkie, jednak i ona znalazła dogodne dla siebie miejsca do pozowania do zdjęć. Okazały się nimi miniatury budowli, stworzone specjalnie by niewidomi mogli poznać wygląd owych budynków. Miniatury miały wielkość w sam raz dla Jessie. :P
 Miniatura ratusza
 Miniatura Żurawia
 Miniatura Kościoła Mariackiego

Odwiedziliśmy również Gdynię z zamiarem obejrzenia żaglowców przybyłych na "Operację Żagiel". Niestety pogoda szybko się popsuła i nie zdążyliśmy zobaczyć zbyt wiele przez ulewny deszcz, który nie miał zamiaru odpuścić. 

W drodze powrotnej z Gdańska wstąpiliśmy na zakupy do Auchana. Znalazłam tam niedrogie ciuszki dla laleczek wielkości Barbie, niestety były już tak przebrane, że tylko jeden przypadł mi do gustu. 
Jakież było moje zaskoczenie kiedy w domu rozpakowałam ubranko i przy bluzeczce znalazłam metkę Barbie. Strasznie mnie to zdziwiło, jako że opakowanie zupełnie nie miało nic z Mattelem wspólnego. :P

24 komentarze:

  1. Fajne takie zdjęcia z wycieczek. No i Jessie to ma w sumie dobrze. Wszędzie się wciśnie to i najwięcej zobaczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Maluch wszędzie się wciśnie:) Świetne zdjęcia, szkoda tych żaglowców:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda... Pogoda pokrzyżowała plany.

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcia :) widać, że wyjazd udany :) a z tym ciuszkiem dziwna sprawa, powinien chyba mieć opakowanie Mattela, skoro ma i metkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Bardzo dziwna. Ciekawe jaka była tego ciuszka historia. :)

      Usuń
  4. Ja i Ania też kupiłyśmy swego czasu te ubranka. Nie wszystkie mają wszytą metkę Barbie, ale to, co mają, doskonale pasują do ciałek TNT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym zestawie, który kupiłam tylko bluzeczka miała metkę. Spodnie już nie. :)

      Usuń
  5. Zdjęcia zrobione, ciuszki kupione, wyjazd udany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te miniatury to fantastyczna sprawa, jakby stworzone dla Jessie. Ciekawe czy jest ich w Gdańsku więcej. Nie pomyślałam, bo może te ciuszki pasowałyby też na Petrę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie ma ich więcej. :P
      Pewnie by pasowały.

      Usuń
  7. Maluszek jak widać bardzo z wycieczki zadowolony :):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcie na plaży urocze :-) Miałam kiedyś dwa lalaloopsy i mam z nimi tak, że u kogoś i w sklepie straszliwie mi się podobają, a jak już kupię, to tracę nimi zainteresowanie... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :P
      Mi chyba wystarczy jeden. Specjalnie do torebki na wycieczki. :P Choć może kiedyś pokuszę się jeszcze o kolejną taką laleczkę. :P

      Usuń
  9. Wspaniałe zdjęcia...miło obejrzeć i pomarzyć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia i to morze ..... :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Rewelacyjny pomysł na zdjęcia :)
    Ehh.. jak ja Ci zazdroszczę tego pobytu w Gdańsku!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że ja też je bardzo lubię. :P

      Usuń