poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Sunset Malibu Skipper 1973-1976 (?)

Sunset Malibu Skipper kupiłam na giełdzie w Pruszczu Gdańskim. Pochodzi z koreańskiej fabryki Mattela, co jak znalazłam w Internecie, wskazuje na to, że wyprodukowana została gdzieś w latach 1973-1976. Oczywiście nie jestem tego pewna. Laleczka była w ubranku, jednak nie swoim oryginalnym. Miała też buty nienależące do niej. 
Niestety stan laleczki jest daleki od ideału. Po zdjęciu jej butków okazało się, że stopy są pogryzione i pokryte pleśnią. Podejrzewam, że panna przeleżała jakiś czas w piwnicy. Mycie nie pomogło na paskudny zapach. Trochę pomógł za to płyn wywabiający zapach kociego moczu. :P Przynajmniej na coś się przydał, bo na zapach kociego moczu nie zadziałał. :P 
Moja Skipper ma też niestety troszkę uszkodzoną gumę przy łączeniu główki z szyją. Na szczęście nie widać tego tak bardzo.

Ponieważ lala nie miała swojego oryginalnego ciuszka postanowiłam uszyć jej strój kąpielowy. 

Sunset Malibu Skipper jest uroczą laleczką. Ma słodką buzię, choć moim zdaniem sprawia wrażenie jakby miała lekki wytrzeszcz oczu. :P Włosy ma całkiem całkiem, choć są dość sztywne. Nie puszą się jednak. Żałuję, że ma tak zniszczone stópki, mimo to bardzo się cieszę, że trafiła do mnie. Tym bardziej, że rzadko znajduję lalki z lat 70. 

Na imię dałam jej Lucy. 

Lucy oczywiście koniecznie musiała wypróbować nowy strój kąpielowy, więc gdy tylko nadarzyła się okazja pojechania nad morze, wpakowała mi się do torebki. Co prawda Kąty Rybackie to nie Malibu, ale musiały jej wystarczyć. :P

28 komentarzy:

  1. Skipper doskonale czuje się nad wodą, to widać! Kostium kąpielowy ma śliczny kolor i bardzo jej w nim do twarzy! Fantastyczna laleczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutki ten strój uszyłaś. :D Rzeczywiście, Lucy ma tak jakby lekki wytrzeszcz... Ale to przecież nie przeszkadza w zabawie. :P Fajna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :P No nie, nie przeszkadza. :P

      Usuń
  3. Kąty, nie Kąty ale morze jest i plaża i słonko i panna super :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pozdrawiam serdecznie! :P

      Usuń
  4. stópki na zdjęciach nie wyglądają tak tragicznie! Zapach to zawsze zmora... zwłaszcza jak lalki zamknie się w jednej przestrzeni .... Fajnie ukryłaś te nieszczęsne defekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości wyglądają gorzej. :) Oj tak. Cudów z nią próbowałam, żeby wywabić ten zapach.
      Dziękuję. :)

      Usuń
  5. Jest śliczna, w tym niebieskim kostiumie wygląda uroczo. A Kąty czy Malibu co za różnica, morze jest morze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Dla mnie każde morze jest piękne. :)

      Usuń
  6. Fajna laleczka. Ma sympatyczny "pyszczek" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna sesja! Lala w tym stroju wygląda rewelacyjnie w plażowym plenerze :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest piękna.
    A w niedzielę w na giełdzie posucha lalkowa była:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w jej imieniu. :)
      Jak ostatnio byłam na giełdzie to też nic nie znalazłam. :/

      Usuń
  9. Malinu to Malibu - na każdej plaży ślicznie wygląda! Gratuluję takiego łupu, toż to skarb :-) Uroczy kostiumik jej uszyłaś, bardzo twarzowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ... no proszę ! To i w Korei Mattel się zadomowił ...
    Piękna sesja i faktycznie skarb Ci się trafił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładna laleczka, śliczny kostium.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna i nawet w nie takim złym stanie. Wspaniałe znalezisko :] Idealnie pasuje do morskiego tła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :) Na zdjęciach faktycznie nie wygląda tak źle. :)

      Usuń