czwartek, 16 stycznia 2014

Jeszcze jedna Moxie Girlz Lexa

Zanim opiszę resztę moich gwiazdkowych prezentów przedstawię laleczkę, która już długo czeka na swoją kolej. Jest to kolejna Lexa z serii laleczek Moxie Girlz. Kupiłam ją na giełdzie w Pruszczu. Niestety była goła i miała tylko jeden but... A właściwie nagą stopę. :P Ponieważ nie posiadała żadnych swoich ciuszków trudno mi określić z jakiej dokładnie jest edycji. 
Trzeba było ją umyć i uczesać, ale poza tym okazało się, że jest w całkiem niezłym stanie. Włosy oczywiście się puszą, ale to wada wszystkich Moxiaków. 

Ku mojemu zaskoczeniu przypasowała jej sukienka od Skipper. Bardzo ładnie w niej wygląda. Buty oczywiście musiała pożyczyć. Dałam jej dodatkowo fartuszek, bo dziewczyna lubi spędzać czas w kuchni. :P

Mam słabość do tych laleczek i wszystkie ogromnie mi się podobają. Przede wszystkim dlatego, że mają takie słodkie mordki. Są naprawdę urocze, choć nie różnią się bardzo między sobą. Cieszę się z każdej posiadanej Moxie Girlz. :)

Jak już pisałam, Selena (tak dostała na imię) lubi spędzać czas w kuchni i jest znakomitą kucharką. Dlatego też jej sesja zdjęciowa odbyła się w trakcie przygotowywania przez nią dań na kolację, na którą zaprosiła siostrę Elenę. Dzięki temu mogę pokazać również kuchenne mebelki, które dostałam od mojej koleżanki. :) Wyszło dość sporo zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować. :P

 Oto kuchnia Seleny. 
 Sel najpierw postanowiła zrobić frytki.
 Potem sprawdziła w lodówce czego potrzebuje do upieczenia ciasta.
 Wygląda na to, że są już wszystkie składniki.
 Ciasto zrobione, czas...
 ...włożyć je do piekarnika. :)
 W międzyczasie Selena usmażyła steki.
 A także pokroiła chleb.
 I zrobiła przepyszne tosty.
 A ciasto już gotowe.
 Trzeba wszystko zanieść na stół.
 W samą porę, bo właśnie zjawiła się Elena.
 Obie spędziły miło wieczór rozmawiając i jedząc te wszystkie pyszności.
 Po kolacji trzeba było pozmywać naczynia. Na szczęście jest zmywarka.
 No chyba, że coś się nie zmieści. Wtedy trzeba umyć resztę ręcznie.
 Po tak pracowitym dniu Selena w końcu mogła usiąść i napić się kawy z pianką. :)

29 komentarzy:

  1. Ok... A kto mi zrobi takie dobre jedzenie? :D
    Selena jest bardzo ładną laleczka. Jak zresztą każdy Moxiak. Mebelki też są świetne. Wszystko wygląda niemalże na prawdziwe. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Selena. :P
      Zwłaszcza chlebek. :P

      Usuń
  2. podoba mi sie to zdjęcie na którym zagląda do lodówki

    OdpowiedzUsuń
  3. To imię świetnie pasuje do jej urody:)A jakie apetyczne pieczywko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sesja kuchenna wyszła świetnie. Prawdziwa pani domu z tej Seleny. No i ma szczęście, ze posiada tak dobrze wyposażoną kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz szczęście do lalek, ja rzadko trafiam na okazje!
    A kuchenne mebelki - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi się zdarzy coś fajnego upolować, ale ostatnio niestety prawie nic nie mają. :(
      Dziękuję. :)

      Usuń
  6. Zawsze podobały mi się ich buźki, są prześliczne, te oczka, jedyne "nie-Barbie", które uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo lubię. Są takie urocze. :)

      Usuń
  7. Kolejna lalka, do której musiałam się przyzwyczajać, a potem przepadłam :)
    Gratuluję zdobyczy, słodka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w nich zakochałam od pierwszego wejrzenia. :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  8. Oj tak ! Moxiaczki są śliczne !!! Też za nimi szaleję :):) .
    Masz przeuroczą kuchnię - pewnie wszystkie lalki zaczną gotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Tak już wszystkie się do kuchni dobierają. :)

      Usuń
  9. Ale piękne mebelki, zwłaszcza wiklinowy fotel. Lalkę pięknie wyszykowałaś dobrze, że dzięki Tobie ma obydwie nóżki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mebelki są świetne! Szkoda tylko, że oczywiście różowe ;) Moxie są faktycznie bardzo sympatyczne. Szkoda mi tylko, że nie mają stóp i te puszące się włosy... dodatkowo mają chyba lekko przydługie ręce xD Ładnie jej w tej sukieneczce, pasuje kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, szkoda, że są różowe. Ale i tak uważam, że są o niebo lepsze niż te współczesne ze wszystkim ponaklejanym tylko. :)
      Właśnie, te buty razem z nogami to dla mnie też kiepski pomysł. Szkoda, że wybrali takie rozwiązanie. A i z włosami mogli się lepiej postarać. W końcu to ta sama firma co produkuje Bratz, a one mają piękne włosy.

      Usuń
  11. Te stopy:( Dobra strategia w kuchni to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie. Szkoda, że zastosowali u Moxie takie rozwiązanie zamiast normalnych butów.

      Usuń
  12. O raniu jaka super lodówka!! Swoją drogą w tak wyposażonej kuchni to chyba każdy z nas miło by spędzał czas :)
    Pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) O tak, zwłaszcza jak ktoś lubi gotować. :)

      Usuń
  13. Selena suits your new moxie doll. I love her dark hair. I use to like moxie dolls alot. I really like your kitchen though, especially all the accessories!! Cant wait to see the rest of your doll gifts over christmas!
    Christine

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że jest ktoś, kto też je tak bardzo lubi :-) W fartuszku Selenie bardzo ładnie, śliczna z niej kuchareczka :-)

    OdpowiedzUsuń