czwartek, 6 czerwca 2013

I can be... Ballerina

Pannę, o której dziś piszę, wygrzebała w SH moja ciocia. Tą laleczką jest Teresa z serii I can be... Ballerina z 2010 roku. Brakowało jej tylko spódniczki, gdyż reszta stroju jest zlana z ciałem. 
Gdy do mnie trafiła włosy miała oczywiście w nieładzie. Stawy laleczki są już luźne i nie bardzo chcą się trzymać w odpowiedniej pozycji. Ponadto butki mają już trochę startą farbę. 
Musze przyznać, że nie szczególnie podoba mi się, gdy lalka ma plastikowe ciuszki umieszczone na stałe. Ponadto panna ma sztywne nogi i ręce, co nijak pasuje mi do baletnicy. Co prawda zginają jej się stopy, ale to właściwie wszystko. To co mi się w niej podoba to śliczna buzia. Głowa, moim zdaniem, zasługuje na lepsze ciałko. Może kiedyś spróbuję je wymienić. :P
Moja baletnica dostała na imię Violet. Ma teraz nową spódniczkę i nie musi tańczyć w samych rajstopkach. :P Zrobiłam jej też koczek, jak na baletnicę przystało. Niestety nie jest idealny, ale fryzjerka ze mnie żadna. :P

A tak poza tym to jest to mój setny wpis. :P Dziękuję wszystkim, którzy do tej pory odwiedzili mojego bloga i mieli cierpliwość do czytania moich wypocin. :P

(zdjęcie z Neta)

27 komentarzy:

  1. Lala ma rzeczywiście prześliczną mordkę. Przydałoby się jej inne ciałko. Na przykład takie od Fashki. :D
    Gratuluję setnego wpisu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam za wytrwałość i wenę w pisaniu ! Jak się robi albo gdzie kupuje takie piękne tutu? Ileż w tej sesji gracji i baletu... ;D Jesteś pewna... że nie studiowała psychologii? ... ;) Ta jej łagodność mogłaby zmiękczyć serce każdego "weterana" Niezwykłe jest zdięcie z chmurami w tle. Widać jak wiatr próbuje "potargać" jej włosy... figlarz jeden ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      A możliwe, możliwe. Albo ma ochotę postudiować. :)

      Usuń
    2. A tutu (bo zapomniałam) kupione zostało w sklepie z dewocjonaliami, bo to jest po prostu ozdoba na świecę do komunii. :P

      Usuń
  3. To prawda, że ciałko jest nieszczególne, za to buzia urocza. W koczku jej ładnie, a stokrotka jest cudną ozdobą. Zdjęcie z chmurami pierwsza klasa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć
    gartuluję setnego wpisu .....;-)))
    Balarina jest śliczną lalką , ładnie uczesana .....zdjęcia fantastyczne i pomysłowe .
    pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. No popatrz! Twoja "I can be" również ma kolorowe nóżki :D Śliczne jest to zdjęcie lalki na tle białych kwiatów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma. Choć nie jestem szczególną fanką takich rajstopek. :P Dziękuję!

      Usuń
  6. Fajny ma buziak, ale jakoś nie mogę się przekonać do tych wylewek w całości. Mam wrażenie, że w jakiś sposób ograniczają lalkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Nie jest to całkowicie trafiony pomysł. :)

      Usuń
  7. Ale ma serdeczny, szeroki uśmiech :) Fajne ma nogi, ale ten moldowany top...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Mi też ten top jakoś nie leży. :)

      Usuń
  8. No to następnych stu wpisów życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję, bo jeszcze zapeszę. :)

      Usuń
  9. Rzeczywiście ma śliczną buzię :) A w koku jej bardzo ładnie. Bardzo mi się też podoba jej spódniczka...
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      A spódniczka to em... Ozdoba od świecy do komunii. :)

      Usuń
  10. I'm also a ballerina (dancer).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ja nic ostatnio nie mogę upolować i chyba wiem dlaczego ;)
    Gratulacje z okazji setnego wpisu!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie lubię, kiedy lalka ma wmoldowany top. Buzie ma bardzo ładną, a spódniczka pięknie Ci wyszła.
    Zdjęcia ze stokrotkami i chmurkami super!

    Gratuluję setnego wpisu i życzę dużo weny!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc muszę się przyznać do czegoś. Spódniczki nie zrobiłam sama. To ozdoba do świecy na komunię. :)

      Usuń
  13. Mnie też denerwują takie lalki robione jak najniższym kosztem - odlane ubranko, sztywne nogi... Jaka z niej ballerina? Ale buzię ma całkiem całkiem :-)

    Gratuluję setnego wpisu i oby tak dalej! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też nie bardzo to rozumiem. Sztywna baletnica to żadna baletnica. :)
      Dziękuje. :)

      Usuń
  14. zapraszam na mego bloga lalka śliczna tylko ten mold ale powiem ci ze lalka ładna podoba mi się

    OdpowiedzUsuń