czwartek, 21 marca 2013

Tajemnicza Sztywniara

Dziś chcę zaprezentować pannę, której nie potrafię zidentyfikować. Myślę, że jest to Summer, ale z jakiej serii nie mam pojęcia. Kupiłam ją w SH, ponieważ spodobała mi się jej mordka. Trafiła do mnie bez ubranek, ale w dobrym stanie. Miała natomiast buty, co trochę mnie zdziwiło. Jak okazało się w domu buty są przyklejone do jej stóp (!), co pierwszy raz mi się zdarzyło. :P
Panna jest absolutną sztywniarą. Nawet ręce nie odchylają się jej na boki. Właściwie jeśli chodzi o plastikowe, niezginające się nogi ma to swoje zalety. Łatwiej jej wcisnąć spodnie. :P
Musiałam jej uszyć ciuchy, żeby nie paradowała nago. Przynajmniej z butami nie było problemów. :P Zażądała też imienia, więc nazwałam ją Michelle. :P
Przyznam szczerze, że choć to sztywne ciałko ma sporo minusów, to jej gęba naprawdę ma coś w sobie. W oczy rzucił mi się szczególnie jej dość spory nosek. Moim zdaniem jest całkiem uroczy. 
Niestety ciągle jestem chora, więc sama nie mogłam wyjść na spacer z aparatem. Na szczęście znalazłam zastępstwo, więc Michelle doczekała się swojej plenerowej sesji. :P
Z racji tego, że dziś jest Pierwszy Dzień Wiosny Michelle postanowiła iść utopić Marzannę. Wiosny jednak ani widu ani słychu...

23 komentarze:

  1. Jest bardzo fotogeniczna.
    A Marzanna... No, pierwsza klasa. Taka ładna i kobieca. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :P
      No Marzanna to cud kobieta. :P

      Usuń
  2. hej Metka
    ślicznie wiosennie u ciebie na blogu , świetny pomysł z topieniem Marzanny ....gratuluję .
    Zdjęcia super wyszły , co do lalki to ja też nie umiem jej zidentyfikować

    pozdrawiam ;-))).

    OdpowiedzUsuń
  3. Może marzanna się do wiosny przyczyni, buty na stałe ciekawostka. U moich na stałe to tylko baletki u tancerek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety nie bardzo się ta marzanna do wiosny przyczyniła. Nadal jej nie widać. :(

      Usuń
  4. Świetny pomysł z tym topieniem Marzany, może to zachęci wiosne do przyjaścia...
    Świetne ciuszki uszyłaś dla panny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś nie bardzo ta wiosna chce do nas przyjść. :(
      Dziękuję. :)

      Usuń
  5. Jestem pod wrażeniem ciuchów i Marzanny. Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie potrafię przejść obok mordki Summer obojętnie. Zawsze sobie obiecuję, że każda kolejna jest ostatnią i nigdy mi nie wychodzi ;)
    Ja ostatnio robiłam foki z drugiej strony kanału i nawet myślałam, czy się przypadkiem znowu nie spotkamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też mordka Summer bardzo się podoba. :)
      Niestety ostatnio byłam chora więc nawet wyściubić nosa z domu nie mogłam. :(

      Usuń
  7. Roześmiana i sympatyczna, miałaś rację przygarniając barbioszkę. Ubranie jest całkowicie domowej produkcji? Jeżeli tak, to chylę czoła-wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Całkowicie. Wszystko szyłam. :P Dziękuję. :P

      Usuń
  8. Takie sztywniary to Barbie produkowane z przeznaczeniem dla najmniejszych dziewczynek. Nie mają drobnych elementów, ich stroje są proste i łatwo się je wkłada/zdejmuje. Stąd mogą być te przyklejone buty. Kiedyś seria ta nazywała się Chic, teraz chyba też, choć dawniej Barbie miały normalnie zginane nogi i odchylane ręce. Dopiero potem Mattel postanowił produkować całe z plastiku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też myślałam, że to jakaś z serii Chic czy coś w tym stylu, ale niestety konkretnej nie znalazłam.

      Usuń
  9. Skoro sztywniara, to na pewno z którejś serii Szykownej lub Romantycznej, ale której to nie mam pojęcia, bo co roku jest nowa :-) Jedynie butki mogą być wskazówką, o ile są to jej oryginalne(wątpię, żeby były fabrycznie przyklejone - miałam niejedną lalkę z tej serii i każda miała normalne buciki, na All często widnieją też bez bucików.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też podejrzewałam. Niestety nie znalazłam tej konkretnej może własnie dlatego, że wyszło ich tak dużo.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń