sobota, 10 czerwca 2017

Nowa Liveczka

Dzięki Szarej Sowie niedawno zamieszkała u mnie nowa Livka. Tym razem jest to Katie. Szarej Sowie udało się ją zdobyć na giełdzie w Pruszczu i w ten oto sposób trafiła do mnie, ku mojej wielkiej radości. 

Katie jest w bardzo dobrym stanie. Ma perukę, choć nie swoją tylko innej livkowej koleżanki. Przybyła do mnie też w stroju kąpielowym, ale również nie swoim tylko innej Livki. Niestety nie miała swoich bucików ani innych dodatków. Mimo to dobra kondycja laleczki i jej włosów bardzo mnie cieszą. 

Livki to jedne z lalek, która naprawdę lubię. Podobają mi się ich buzie, "szklane" oczy, ładne włosy i artykulacja. Tak więc i Katie dołączyła do moich ulubienic. Ubrałam ją w sukienkę zamiast stroju kąpielowego, dałam jej butki i wysłałam na sesję. Aha i dałam jej na imię Domenique. 

14 komentarzy:

  1. Nie mam żadnej Livki, ale od dawna bardzo mi się podobają, kiedy podglądam je w przestrzeni internetowej ;-) Twoja też jest urocza. Gratuluję nowej zdobyczy! Uściski1

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest. I naprawdę ładnie na zdjęciach wychodzi. Fajnie, że ją masz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. na giełdzie taaakie zjawisko, no, no...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że zamieszkała u Ciebie. W tej sukience jest jej bardzo ładnie. Przydałoby się zdobyć więcej Livkowego obuwia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał, a to cudności trafiły do Ciebie :)
    Piękna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna! Moja ukochana fryzurka <3

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę :) cuda się zdarzają w naszym całkiem realnym świecie :) Livka na bazarku !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładna Livka. Nie mam ani jednej ale mam ciałko i uważam tak jak Ty, że maja świetną artykulację. No i stawy całkiem ładnie i napewno nie chodzą luźno. Gratuluje nowej panienki.

    OdpowiedzUsuń
  9. parę lat polowałam na liv i nie miałam szczęścia dłuuuuuuuuuuuugo, a teraz mam 4 i w sumie paetyt na nie został całkowicie zaspokojony

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy jeszcze Livki były w sklepach, to mijałam je obojętnie, ale teraz, kiedy już ich nie produkują, ślinię się do nich przestraszliwie. Nigdy nie widziałam takiej lalki na rynku, więc myślę, że Twoja to nietypowe zjawisko. Domenique należy do ładniejszej - czyli ciemnowłosej części Livek - blondynki też były urocze, ale jednak "jedno oczko" mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tylko jedną Livkę i strasznie żałuję, że poszła w świat, bo, choć z buzi nie są w moim typie, to ciałka mają świetne :-) Bardzo ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna zdobycz :):) Też je bardzo lubię - gratulacje .
    Jakie buciki jej nałożyłaś ?? Mam tylko jedną parę livkowatych butków i jakoś nie mogę dobrać obuwia od innych lalek :( Nic nie pasuje ..... :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna panienka.Ślicznie wygląda w tej sukience.Zdjęcia fantastyczne.
    Gorąco pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Liv, chociaż mam tylko jedną. Pięknie wyszła na Twoich zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń