poniedziałek, 23 listopada 2015

Barbie Fashionistas

Nadal nie wróciła mi wena pisarska, być może dlatego, że całe swoje natchnienie ostatnio wkładam w tworzenie filcowych sów. Taka mała obsesja. :) Dlatego postaram się pisać krótko, zwięźle i na temat. 
Jakiś czas temu kupiłam sobie w Carrefourze laleczkę, którą Mattel na pudełku ochrzcił Barbie Fashionistas. Przyznam, że trudno mi było wybrać, bo większość buziek laleczek z tej serii bardzo mi się podoba. Ale w końcu zdecydowałam się na blondynę. 
Oczywiście panna jest całkowitą sztywniarą. A szkoda, bo fajnie by było, gdyby miała artykułowane ciałko. Laleczka ma też płaskie stopy, więc chwilowo musi zadowolić się wyłącznie swoimi własnymi butami. Dobrze, że przynajmniej nie są różowe. 

Bardzo podoba mi się jej mordka. Ten delikatny uśmiech ma coś w sobie. Przypadła mi też do gustu jej mocno czerwona szminka. Jakoś do niej pasuje. Nawet jej fryzura mnie przekonuje, choć przyznaję, że na zdjęciach wygląda w niej nieco łyso. :)

Musiałam trochę poprawić jej wizerunek, bo uznałam, że o ile spódnica jest zdecydowanie w jej stylu, to oryginalna bluzka i biżuteria zupełnie do niej nie pasują. Dlatego też zrobiłam jej nową bluzkę, bransoletkę i czapeczkę. Dodałam też pończochy i nawet zrobiłam jej tatuaż na ramieniu. Teraz zdecydowanie bardziej mi się podoba niż w swoich firmowych ciuchach. 

Na imię dostała Amnesia. :)

Panna bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach, więc nie mogłam się zdecydować. Dlatego uprzedzam o spamie zdjęciowym. :)

30 komentarzy:

  1. Super jest! Ma świetną czapeczkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale z Niej szprychę zrobiłaś!!!

    mnie też podoba się Ona choć
    niekoniecznie propozycja odzieży ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Ta laleczka daje dużo możliwości stylizacji. :)

      Usuń
  3. Fajnie ją wystylizowałaś - lubię takie klimaty , hmmm... na lalkach też :-)
    pozdrawiam . d.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :) Marzą mi się odpowiednie buty w jej stylu, ale na razie musi zadowolić się tymi.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. No buntowniczka pełną gębą :)fajnie wygląda, nabrała charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ... a moja Żyleta ciągle czeka jeszcze na nowe ciuszki :/ .
    Obcięłam jej trochę włosy :) Twoja prezentuje się bardzo interesująco w nowej odsłonie :) . Zrób jej zdjęcie z sowami !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metka świetnie Ją ubrała - ja moją MM wcisnęłam
      w czerwony komplecik i podrasowałam w klimacie filmu "Mężczyźni wolą blondynki" ;P

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie! Starałam się. :)

      Usuń
  6. Fajna stylizacja i świetne zdjęcia wyszły. udało Ci się złapać ostatki jesiennego słońca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :) Ostatnio słona coraz mniej.

      Usuń
  7. Ale super, lepsza niż oryginał! Pochwal się kiedyś sówkami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nnno, mroczna się z niej laska zrobiła :) Kto by pomyślał, że można tyle wyciągnąć z moldu Skipper.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Starałam się. :)

      Usuń
  9. Z mdłej panienki zrobiłaś prawdziwą żyletę. Fajny ten tatuaż, choć tatuaże podobają mi się tylko na lalkach i na marynarzach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :)
      Mi się tam podobają tatuaże, ale sama bym sobie nie zrobiła, bo po pierwsze boli, a po drugie zbyt często zmieniam zdanie i na pewno by mi się znudził po pół roku. :)

      Usuń
  10. bardzo ładne zdjęcia zrobiłas

    mnie sie lalki z tego rzutu tez podobały ale
    no właśnie-sztywne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla taaakich pysiałków można wybaczyć...

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie! :)
      Właśnie, dla takich buziek warto zaryzykować. :)

      Usuń
  11. Ta lalka aż prosi się o eksperymenty. A ja tak bronię się przed robieniem nieodwracalnych zmian, jak choćby obcinanie włosów u nowych lalek... Chyba muszę kupić drugą :D

    Świetnie ją wystylizowałaś. Myślę, że przy projektowaniu jej specjalnie zostawiono furtkę, by zrobić z niej żyletę. Inaczej dużo rodziców by się broniło przed tak wyzywającą
    zabawką dla dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. :) Szczerze mówiąc to ja też trochę się boję jakichś nieodwracalnych zmian. Tatuaż to zawsze można lalce zmyć. :)

      Usuń
  12. Również poluję na tę lalkę. Na razie jej jeszcze nie "dopadłam", ale zrobię to, jak tylko nadarzy się okazja. :)) Uszyty strój bardzo pomysłowy i ładny (spódnica boska!) :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się uda ją dopaść. :) Dziękuję!

      Usuń