sobota, 15 lipca 2017

Hawkeye

Czas na kolejnego superbohatera, czyli następnego przedstawiciela moich kloników lego-ludków. Tym razem zaprezentuje się kolejny Avenger - Hawkeye!
Standardowo i tego pana kupiłam w sklepie zwanym potocznie "Chińczykiem". Na pudełku napisano, że pochodzi z firmy OMB (czyli pewnie "Ogólnie Może Być" :P) z serii Super Heroes. 

Hawkeye ma jeden malutki defekt. Otóż ma małą czerwoną plamkę na mordce, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Zawsze mogę powiedzieć, że to rana bojowa. W końcu Hawkeye oprócz bycia świetnym łucznikiem jest też wyszkolony w walce wręcz. 

Cieszę się, że kolejny z tych małych bohaterów trafił do mojej lalkowej gromadki. Tym bardziej, że jest to jeden z moich ulubionych superbohaterów, choć nie ma żadnej nadprzyrodzonej mocy. :)



11 komentarzy:

  1. Na pewno potrafi otworzyć słoik z ogórkami. :D
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jego wielkość jest atutem jeśli chodzi o plenery. Wyglądają wprost niesamowicie. Nawet trawnik może stać się dżunglą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny jest!I z pewnością niesamowicie odważny i waleczny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sympatyczny, trochę dziwny, ale z pewnością - Waleczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny! Firma OMB tym razem sie postarała bardziej niż wskazuje na to jej nazwa

    OdpowiedzUsuń
  6. twierdzisz, że nie ma żadnej mocy?!
    a wskaż z tłumu jednego wytrawnego
    Łucznika :))) moja Córka ma słabość
    do tego aktora, choć po raz kolejny,
    nie pojmuję, co w Nim widzi ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki świetny legoludek! Co więcej, prawdziwy twardziel !
    Mam wielki sentyment do postaci z lego :) Mi zachowała się już tylko jedna jaskiniowa panna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie wiem, że ludziki Lego zawsze wydaja mi się takie jakieś charyzmatyczne i asertywne, jakby umiały poradzić sobie w każdej sytuacji i w każdym położeniu. Ten Twój tez tak wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pewnością ta plamka jest śladem po jakimś starciu :)
    Dzielny z niego facet i już ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. OMB to pewnie "O Mój Borze" z hasłem reklamowym "Czemu Robimy Takie Kiepskie Podróbki i Jak Nam Nie Wstyd z Tego Powodu", ale ten pan zdecydowanie jest udany, miły i dzielny. :D

    OdpowiedzUsuń