piątek, 11 lipca 2014

Remont

Nie znoszę remontów. Czasami jednak człowiek nie może już patrzeć na obdrapane ściany i nie ma rady - trzeba. Przez ostatni tydzień nie miałam absolutnie na nic czasu właśnie przez malowanie. Moje lalki oczywiście mi przeszkadzały pomagały. :P No przynajmniej Liz. :P

 Wybierałyśmy razem kolory. :P
 Później Liz zaopatrzyła się w farbę i pędzel.
 I zaczęło się malowanie.
 Liz: Ale się zmęczyłam!
Liz: To co? Praca skończona to opijamy? :P

P.S. Oczywiście nie miałam aż tak obdrapanych ścian jak na 3 pierwszych zdjęciach. :P

23 komentarze:

  1. Widać, że Liz ma zadatki na malarza ściennego. :P Fajnie wyszły te zdjęcia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać to kobieta pracująca i żadnej pracy się nie boi. :P

      Usuń
  2. Takim mały pędzelkiem, nic dziwnego, że wymęczona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka pomocnica to prawdziwy skarb! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. od razu przypomniało mi się "mamma mia" i trzy psiapsiółki doświadczone życiem, ale wciąż pełne nadziei...
    urocza malarka pokojowa, a wiaderko z farbą czaderskie...

    OdpowiedzUsuń
  5. ...no opić koniecznie trzeba ;)
    Piękna jest ta mała 'malarka' :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już opite. :) Choć ja nie piłam, bo nie mogę. :(
      Dziękuję w jej imieniu!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Hej, co to za kolor na tej ścianie? I to Liz go wybrała? Jakoś tak szaro wygląda (ściana nie Liz). Fajna ta pucha farby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary. Nie znam dokładnej nazwy. Pewnie coś w stylu "szarość mglistego poranka" czy coś. :P Ładnie wygląda na ścianie. Mi się podoba.
      Dziękuję! :)

      Usuń
  7. Kapitalne te zdjęcia a Liz wygląda super w tych malarskich ciuszkach! Czy tenisówki, które ma Liz pasowały na jej stopy? Mam podobne, kupiłam w zestawie i strasznie są ciasne! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie!
      Tak nie bardzo pasują, bo nie są w środku puste. Nie wiem kto na to wpadł, żeby robić pełne buty dla lalki. Też kupiłam je w zestawie.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Liz to stereotypowy polski robotnik, haha :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie piła w trakcie. :)

      Usuń
  9. Moje ściany płaczą od jakiegoś czasu, że o podłodze nie wspomnę... Ale moje lalki raczej się nie dadzą do roboty zagonić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba jakoś zmusić? Jak nie pomalują to nie będzie nowych butów czy coś. :P:P

      Usuń
  10. Super sesja, bardzo mi się podoba, a Liz to niesamowicie stylowa malarka :D maleńka farba Dulux - cudo ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Liz zna się na rzeczy :D Musisz jej pracę w tym zawodzie załatwić, nie ma co ;] Remonty fakt są irytujące... Głownie dlatego, że nic nie można znaleźć.

    Szkoda, ale może i niedługo Everki dotrą też do Was. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profesjonalistka. :) Tak... A na dodatek najpierw wszędzie jest bałagan, a potem trzeba to wszystko sprzątać. :/
      Mam nadzieję, że do nas dotrą. :)

      Usuń
  12. Remontowa wersja "Kuchennych rewolucji"? ;D

    OdpowiedzUsuń