piątek, 25 kwietnia 2014

Monster High Skultimate Roller Maze Clawdeen Wolf

Drugim lalkowym prezentem, który dostałam na urodziny jest Clawdeen Wolf z Monster High. Jest to moja pierwsza kompletna monsterka (mam jeszcze dwie znalezione w SH, ale niestety nie posiadają rączek.) Laleczka jest z serii wrotkowej nazwanej zdaje się Skultimate Roller Maze, choć na pudełku mojej potworzycy nie jest to napisane. 
A zapudełkowana wyglądała tak:
Jak na prawdziwą wrotkarkę przystało, Clawdeen ma kask, ochraniacze na nogi i oczywiście wrotki. W zestawie był też stojaczek, co mnie bardzo ucieszyło. :P 

Kask średnio przypadł mi do gustu. Ciężko go zapiąć, o ile w ogóle jest to możliwe, bo mi się nie udało. Zresztą panna wygląda zdecydowanie lepiej bez niego. Nie jestem też przekonana co do sukienki, która nota bene jest krzywo uszyta. Co do samej lalki to niestety moja pannica ma luźne stawy rąk. Było to dla mnie niespodzianką, bo dotąd nie zdarzyło mi się, żeby nowa lalka miała taki problem. Słyszałam jednak, że to częste u monsterek. No i ten kształt kręgosłupa... :) Jakby miała wadę postawy. :)

A skoro już wymieniłam co mi się w niej nie podoba, to teraz mogę wymienić czym mnie zauroczyła. :) Przede wszystkim śliczną, uroczą buzią i słodkimi łapkami. :P Początkowo myślałam, że nie przyzwyczaję się do jej fioletowo-zielonych włosów, ale teraz już mi się podobają. (Szczególnie po tym jak je rozpuściłam, ale niestety było to już po sesji zdjęciowej.) Włosy są zresztą bardzo ładne, miękkie i lśniące. I nie było na nich ani krzty lakieru czy żelu! :P No i jeszcze wrotki. Moim zdaniem są świetne. Bardzo mi się spodobały. :P 
Ogólnie muszę powiedzieć, że laleczka zdobyła moje serce, mimo, że jest kompletnie inna od tych, które do tej pory miałam w swojej gromadce. :)

Mojej Clawdeen dałam na imię Macy. 

Jestem strasznym słodkim wilkołakiem! :P

14 komentarzy:

  1. Jest naprawdę słodkim potworem! :D Fajne ma łapki. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, jak te straszne wilkołaki potrafią być słodkie. Buzia urocza, nawet uszka mi się podobają. Fiolet z zielenią stanowi ładny, wiosenny zestaw kolorów. Macy wygląda jak kwiatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że w tych uszkach nie było kolczyków. Byłoby fajnie. :)

      Usuń
  3. ja mam Lagoonę z tej serii (moja pierwsza monsterka) i żeby jej założyć kask, trzeba by unicestwić jej fantazyjną fryzurę, fajniutka to Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to może ja teraz spróbuję jej ten kask założyć, bo już jej włosy uwolniłam. :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  4. Jakaś inna niż moja, ale bardzo urodziwa, no i sesja super :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna sesja plenerowa! Zdjęcia z bratkiem - urocze a tak w ogóle, cała MH jest bardzo kochana!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie komponuje się z tymi fioletowymi kwiatuszkami :-))

    OdpowiedzUsuń